Nowy numer 09/2020 Archiwum

Zajrzeć do tornistra z 1936 roku

Słupska biblioteka odkopuje przedwojenne dzieje Polaków, tym razem w ramach projektu „Przypomnienie – Barwinek i Boiska Stare”.

Miejska Biblioteka Publiczna im. Marii Dąbrowskiej w Słupsku 28 listopada podsumowała projekt pn. „Przypomnienie – Barwinek i Boiska Stare”, przybliżający dzieje pokoleń, które osiedliły się po wojnie na Pomorzu. To kolejna odsłona „Detektywów historii”.

Tym razem do współpracy zaproszono najmłodszych słupszczan – uczniów SP nr 2, SP nr 6 i SP nr 8. Wzięli oni udział w eksperymencie edukacyjnym polegającym na „oswojeniu” odnalezionego na strychu przedwojennej kamienicy Słupska tornistra należącego w 1936 roku do 10-letniej Alinki Kamińskiej, dawnej mieszkanki Grodna. Ich zadaniem było wczucie się w rolę ich przedwojennej rówieśnicy i opisanie jej uczuć, co zostało utrwalone w publikacji zawierającej m.in. opis losów Alinki. Podczas spotkań edukacyjnych z rówieśnikami dwie szóstoklasistki wcielały się we właścicielkę tornistra – zawierającego zeszyty, podręczniki (opatrzone znaczkami w cenie 10 groszy), wypracowanie „O Panu Prezydencie Ignacym Mościckim”, egzemplarz tygodnika „Płomyk” i rysunki.

– Inspiracją projektu było odnalezienie owego tornistra – wyjaśnia jego pomysłodawczyni Danuta Sroka, kustosz biblioteki. – W nim zostało zamknięte życie uczniowskie, przycupnęło gdzieś na strychu w oczekiwaniu na odkrycie.

Tornister i sukienki

W Słupsku mieszka wiele osób, które w wyniku zawieruchy wojennej z własnej woli lub na skutek przesiedleń (m.in. akcji „Wisła”, akcji HT – Hrubieszów–Tomaszów) osiedliły się w tym mieście na stałe. Wśród osadników znajdują się osoby przybyłe z wielu zakątków Polski, również z Kresów Wschodnich, co czyni miasto wielokulturowym.

Te dzieje ocalają projekty osadnicze realizowane przez bibliotekę. Danuta Sroka zauważa, że na Pomorzu odczuwalny jest głód tematów z zakresu tamtej historii i potrzeba ukazania unikatowości wydarzeń. – Takie działania odkopują pamięć, wymagają pewnego skupienia, przypomnienia dawnych wojennych niepokojów – wyjaśnia. – Świadkowie historii związanej z II wojną światową i przesiedleniami powoli żegnają się z ziemskim światem, a pokolenie, które przez lata słuchało ich wspomnień, odczuwa potrzebę utrwalenia subiektywnych relacji.

Wcielająca się w Alinkę podczas żywych lekcji historii Zosia Kaczmarek wyobraża sobie strach swojej bohaterki, gdy we wrześniu 1939 roku Niemcy spuścili bomby na Grodno, a po kilkunastu dniach atak na miasto przypuścili Sowieci. – Nagle obcy wchodzi bez zaproszenia do naszego domu i nakazuje nam wynosić się z niego – domyśla się współczesna słupszczanka. – Wszystko się zawaliło. Pojawiły się emocje: strach, rozpacz.

– Zabrała tornister szkolny i kilka sukienek. Pocieszała siostrę, matkę i siebie, odeszły przerażone w nieznany świat – dodaje Julia Białkowska, także wcielająca się w Alinkę.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama