Nowy numer 42/2020 Archiwum

Być całym dla Kogoś

W słupskim kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa odbyła się instalacja relikwii św. Jana Pawła II.

Relikwiarz z kroplą krwi papieża Polaka 3 grudnia stanął obok trzech innych. Przed kilkoma miesiącami obecne wcześniej w sejfie parafii relikwie św. Urszuli Ledóchowskiej, bł. ks. Jerzego Popiełuszki i św. Faustyny Kowalskiej po remoncie kościoła znalazły w nim wyeksponowane miejsce.

Jak wyjaśnia proboszcz ks. Jerzy Urbański, szklane gabloty na relikwiarze zostały celowo umieszczone dość nisko, by były „bliżej ludu” i by można było do nich podejść, nabożnie je dotknąć. – Ludzie, którzy tu klękają na modlitwę, mogą dzięki temu być fizycznie blisko tych świętych – mówi proboszcz. – To ma znaczenie, bo pobożność ludowa wyraża się także w żywej wierze w orędownictwo świętych i błogosławionych. Widzimy, że ich obecność ukryta w relikwiach mobilizuje parafian do modlitwy za ich wstawiennictwem.

Z inicjatywą sprowadzenia relikwii św. Jana Pawła II wyszły zelatorki Żywego Różańca – panie pragnęły modlić się za sprawy Kościoła powszechnego, swojej parafii, a także powierzone im przez znajomych właśnie za jego przyczyną. Również obecni w parafii Rycerze Kolumba z najstarszej w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej rady tego zakonu wiele temu świętemu zawdzięczają.

– Cały czas zgłębiam postać Jana Pawła II, czytam o nim, a wciąż jestem na etapie szukania więcej. Imponuje mi to, w jaki sposób papież uczył nas walczyć ze złem, będąc gwarantem pokoju w czasach zmian ustrojowych w Polsce – dzieli się rycerz Bartosz Mirocha. – Fakt, że jego relikwie są odtąd obecne w naszym kościele, nie pozwoli nam tego wszystkiego zapomnieć – podsumowuje.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama