Nowy numer 08/2020 Archiwum

Niebieskie Msze dla autystyków

To inicjatywa duszpasterzy słupskiej parafii św. Jana Kantego, którzy co niedziela będą sprawować Eucharystie dostosowane do potrzeb i możliwości osób dotkniętych zaburzeniami sensorycznymi.

Dla rodziców autystyków zwykła Eucharystia bywa wyzwaniem. Niekiedy tak wielkim, że wolą z niej zrezygnować, niż tłumaczyć zgorszonym zachowaniem dziecka w kościele wiernym, że to nie zła wola czy złe wychowanie, ale… autyzm. – Osoby autystyczne są „bardziej”: bardziej widzą, bardziej słyszą, bardziej odbierają bodźce. Uczestnictwo we Mszy św. może być dla nich nie do przebrnięcia, a dla rodziców okaże się prawdziwym koszmarem. Tym bardziej że wciąż, mimo rosnącej świadomości społecznej, dzieci z autyzmem odbierane są źle: jako niegrzeczne, niewychowane, dziwne. Chcemy w ten sposób także uwrażliwiać społeczeństwo – tłumaczy ks. Łukasz Bikun, wikariusz parafii pw. św. Jana Kantego w Słupsku.

Pomysł zrodził się dzięki pracy w przedszkolu, do którego uczęszczają dzieci z autyzmem, oraz wizycie w jednym ze słupskich hipermarketów, w którym wprowadzono tzw. niebieskie godziny – czas, kiedy światła w sklepie są przygaszone i nie nadaje się komunikatów. Niebieskie Msze św. u Jana Kantego są recytowane, z ograniczonymi bodźcami wzrokowymi i słuchowymi, dostosowane do potrzeb i możliwości osób z zaburzeniami sensorycznymi. Nikt nie będzie się też na nich dziwił, że ktoś krzyczy, ktoś biega albo kładzie się na podłodze. – Każdy autysta jest inny i ma inny profil swoich nadwrażliwości czy niedowrażliwości. Czasem dziecko krzyczy, bo nie słyszy, że jest głośne, albo biega, obijając się o ławki, czy czołga po podłodze, bo potrzebuje dodatkowych bodźców. Stworzenie przestrzeni dla takich osób w kościele jest niezmiernie ważne – wyjaśnia Monika Małocha, psycholog i mama trzyletniego autysty. – Msza św. właściwie zawsze jest wyzwaniem. Syn ma nadwrażliwość słuchową, dźwięk organów go wykańcza: zasłania uszy, płacze, ucieka z kościoła. Zdarza się, że biegnie przez cały kościół za księdzem, żeby wrzucić swoją ofiarę na tacę. Zwraca na siebie uwagę, robi zamieszanie, rozbija akcję liturgiczną i odwraca uwagę wiernych. Bywało, że podchodziły do mnie rozzłoszczone osoby, nakazując wyjście z kościoła. To bardzo przykre. Jeśli do tego zabraknie mocnej formacji, rodzice dochodzą do wniosku, że to jest dla nich za duże wyzwanie i po prostu rezygnują z obecności na Mszy św. – mówi koszalińska psycholog, czekając na podobną inicjatywę w stolicy diecezji.

Niebieskie Msze św. są sprawowane w kościele pw. św. Jana Kantego (ul. Leśna 7A) o 16.30.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama