GN 42/2020 Archiwum

Lulajże przy kawie

Odgłosy ekspresu mieszają się z dźwiękami kolęd. Jedno drugiemu nie przeszkadza. Przecież teksty tych pieśni opowiadają właśnie o tym, że Bóg „wmieszał się” między ludzi, w ich zwyczajne życie.

Koszalińska wspólnota „Szkoły Maryi” zorganizowała kolędowanie w kawiarni „Kawa z duszą”. Z propozycji skorzystało kilkadziesiąt osób, w tym całe rodziny. – Chcemy w ten sposób pielęgnować tradycję i pokazywać ją naszym dzieciom. Kolędowanie daje niesamowitą radość – mówi Paweł Gritzman, jeden z organizatorów wydarzenia.

Obecny w kawiarni razem z żoną Piotr Trojanek wskazuje na pozytywną wartość wspólnego śpiewania: – Ono jest tym, czego nam dzisiaj w społeczeństwie bardzo brakuje. Wspólny śpiew łączy – szczególnie jeśli sięgamy po kolędy. Dzieje się tak, jak zauważają uczestnicy spotkania, ze względu na ich ciepły i często ludowy charakter, który ma moc otwierania ludzkich serc. Trudno się przy nich nieraz nie uśmiechnąć czy nie wzruszyć, co nie znaczy, że ich przekaz jest banalny.

Członkowie koszalińskiej wspólnoty przekonują, że kawiarnia jest miejscem, które doskonale nadaje się do kolędowania. Choć są to pieśni, które w okresie Bożego Narodzenia słyszy się w kościele, nie są one zarezerwowane dla przestrzeni sakralnej.

– Kolędy zawsze były pieśniami nie tylko liturgicznymi. Śpiewa się je przecież w domu, przy stole, w różnych kontekstach. Dlatego inaczej je odbieramy. One niejako wychodzą poza kościół i czasem śpiewają je nawet niewierzący, uznający je za przejaw naszej polskiej kultury – zauważa pan Piotr, wskazując na walor ewangelizacyjny kolęd.

Rodzinne kolędowania organizują w styczniu także niektóre parafie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama