Nowy numer 42/2020 Archiwum

Czy Pismo Święte może być lekkie? Nawet powinno!

Przekonanie, że Biblia jest niedostępna i zbyt trudna, to szkodliwy mit. Owszem, jej język czasami trąci myszką, ale to nawet lepiej.

Stowarzyszenie „Civitas Christiana” zorganizowało warsztaty biblijne dla młodych. Ich adresatami są m.in. uczniowie przygotowujący się do Ogólnopolskiego Konkursu Wiedzy Biblijnej, ale nie tylko. Z sesji w Koszalinie skorzystało ponad 50 osób. W poznawaniu Księgi Liczb i 1. Listu do Koryntian pomagali im bibliści z prawdziwego zdarzenia: ks. prof. Janusz Lemański – ceniony w Polsce specjalista od Pięcioksięgu, autor licznych publikacji, komentarzy biblijnych oraz o. Piotr Włodyga – benedyktyn ze Starego Krakowa, tłumacz ksiąg biblijnych w tzw. Biblii Paulińskiej.

Po prostu czytaj

Jaka powinna być Biblia? – Lekka – mówi bez wahania o. Piotr Włodyga, odnosząc się dosłownie do jej wagi liczonej w kilogramach. Dlaczego to takie ważne? – Bo warto ją mieć zawsze przy sobie, żeby czytać, czytać i czytać – dodaje benedyktyn, podpowiadając, jego zdaniem, najlepszy i chyba jedyny sposób, żeby z Pismem Świętym się zaprzyjaźnić. – Choć są tam teksty osadzone w dawnej kulturze, to jednak chodzi w nich o doświadczenie wiary, które jest cały czas takie samo. Biblia jest opakowana w nieco archaiczną szatę, którą trzeba po prostu odpakować. Warto więc zainteresować się kontekstem historycznym czy kulturowym, ale samo doświadczenie wiary tamtych ludzi jest podobne do naszego. Umiejętne pokazanie właśnie tej istoty sprawia, że współcześni młodzi ludzie odkrywają, że teksty te są im bliskie. Biblia musi trochę trącić myszką, żebyśmy nie zapomnieli jednak, że jej księgi nie powstały wczoraj, tylko dawno temu – mówi ks. prof. Janusz Lemański.

Benedyktyn ze Starego Krakowa zapewnia, że inny kontekst kulturowy Biblii nie jest wielkim problemem: – To jest pewien mit. Rzeczywiście, niektóre rzeczy trzeba przyjąć do wiadomości, ale to, że ktoś kogoś kocha albo nie kocha, albo szuka sensu, jest ponadkulturowe. Biblia może być atrakcyjna dla młodego człowieka, ponieważ ukazuje właśnie poszukiwanie odpowiedzi na ważne pytania. Nie daje tych odpowiedzi w formie gotowej, ale staje się katalizatorem, w którym ta odpowiedź może się rozwinąć.

Nie tylko wiedzieć

Zainteresowanie warsztatami w Koszalinie i w Słupsku pozytywnie zaskoczyło organizatorów. Chętnych nie brakowało. – Chciałbym dowiedzieć się paru rzeczy. Biblii raczej nie czytam poza liturgią. Może to się zmieni – mówi Aleksander Sykulski ze Szkoły Morskiej w Darłowie. – Jestem naprawdę bardzo ciekawa tych warsztatów – przyznaje Ania, uczennica I LO w Koszalinie. – Interesuje mnie nie tylko literacka strona Biblii. Chciałabym także dowiedzieć się czegoś o jej znaczeniu duchowym – dodaje jej koleżanka Magda. Na ten aspekt zwraca też uwagę ks. prof. Janusz Lemański. – Biblia nie jest tylko zapisem czegoś, co się już wydarzyło, ale to słowo, które nieustannie aktualizuje się w naszym życiu. Jest to wypowiedziane ludzkim językiem żywe słowo Boga.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama