Wydaje się, że fotografie konceptualne Leszka Paradowskiego powstają na granicy światów – sennego i rzeczywistego. Urzekają eterycznością, ascetycznością, czystością formy. Bohaterami zdjęć zaprezentowanych w Świdwinie są przyroda i człowiek. – Przyroda nadal mnie interesuje, ale z czasem zaczęło mi czegoś w pejzażach brakować. Trafiałem w niesamowite miejsca, widziałem piękny kadr, ale… Coś nie dawało mi spokoju, świdrowało w głowie, zmuszało do poszukiwań. Ich efektem jest fotografia konceptualna – opowiadał podczas wernisażu świdwińskiej wystawy.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








