GN 14/2020 Archiwum

Czy znów będzie ich 30?

Poznali historię swojej grupy, zrozumieli błędy, stawiają sobie nowe cele. Dwuletni kurs rozwija liderów wspólnot.

Blisko sto osób 7 lutego zjechało na kurs do koszalińskiego CEF. To trzecia z sześciu sesji, które na przestrzeni dwóch lat prowadzi w naszej diecezji gliwicka wspólnota W Drodze. Tak długą, bo co najmniej dwuletnią formację, wyznaczyli sobie na zrozumienie tematu liderzy grup i wspólnot głównie z naszej diecezji. To zarówno członkowie mających wieloletnią historię grup Odnowy w Duchu Świętym (ODS), jak i inne wspólnoty charyzmatyczne, a także absolwenci kursów Alpha pragnący kontynuować wspólnotowe doświadczenie przy swojej parafii.

Jak informuje Beata Trzmielewska, diecezjalny koordynator ODS, uczestnicy lutowego weekendu zajęli się filarami wspólnoty – jej strukturą, funkcjonowaniem małych grup, służbą w diakoniach, dziesięciną, nauczaniem. A także świętowaniem – w formie uroczystej kolacji − celebracji Dnia Pańskiego.

Więcej odwagi!

– Ten kurs tak długo trwa, ponieważ ważna jest praca grup pomiędzy zjazdami. W trakcie weekendów przekazujemy maksimum wiedzy, a potem grupy mają czas na odrabianie „zadania domowego” – wyjaśnia Mariusz Mycielski, lider wspólnoty W Drodze, diecezjalny koordynator ODS w diecezji gliwickiej i członek Rady Krajowego Zespołu Koordynatorów ODS w Polsce.

Pierwsze „zadanie domowe” polegało na spisaniu historii grupy, odkryciu jej korzeni. – W ten sposób grupy orientują się, jakich ludzi gromadzą i określają swój szyld, który staje się czytelny dla ludzi zainteresowanych – wyjaśnia M. Mycielski.

Kolejnym zadaniem był skok wyobraźnią w przyszłość. – Zastanawiamy się, co Pan Bóg chce mieć za 10, 15 lat. Ta daleka wizja pomaga wyjść poza to, czym wspólnota zajmuje się obecnie – dodaje lider W Drodze. Zastrzega, że mówienie o wizji, misji, wartościach to nie metody korporacyjne, lecz osadzone w modlitwie, braterskiej więzi. Ważne jest jednak zachęcanie do odwagi, bo tendencją grup jest ograniczanie się do pomysłów, które podejmowały dotąd.

Według niego stagnacja wspólnot jest związana z tym, że nie mają one wizji, działają z miesiąca na miesiąc, powielając kolejne zajęcia. – Zachęcamy do patrzenia dalej, bo wtedy można zobaczyć coś nowego. Myślę, że to jest z Ducha Bożego, który widzi dalej niż człowiek.

Przykładem hojnej wizji jest grupa, która zatytułowała swój program „Mocne wspólnoty w diecezji”. Strategia wychodzi naprzeciw problemowi starzenia się członków wspólnot. – Oni, modląc się, zobaczyli, że w miejsce tych grup powstaną nowe, złożone z młodego pokolenia, szybko rosnące w liczbę. Grupy te będą potrzebowały pomocy we wzroście ku dojrzałości. Wiedzą zdobytą na obecnym kursie grupa chce służyć w diecezji za kilka lat. Kiedy już sama okrzepnie, wprowadzi w życie poznane tu mechanizmy – wyjaśnia M. Mycielski.

Jak dodaje, odwagi potrzeba także do tego, by odrzucić fałszywe zaangażowanie, które można ująć w słowach „to trzeba robić, bo zawsze tak było”. – Młode wino rozrywa stare bukłaki – przypomina. – Są stereotypy, które trzeba porzucać, a otworzyć się na coś nowego.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama