Nowy numer 29/2021 Archiwum

Potrzeba głoszenia, ale z pokorą

Biskup Krzysztof Zadarko udzielił w Skrzatuszu posług lektoratu i akolitatu alumnom Wyższego Seminarium Duchownego w Koszalinie.

W homilii biskup komentował przewidzianą na I Niedzielę Wielkiego Postu Ewangelię o kuszeniu Jezusa. Jak zaznaczył, kuszenie jest doświadczeniem każdego bez wyjątku człowieka. Szatanowi chodzi w nim przede wszystkim o zniszczenie relacji, jaka łączy człowieka z Bogiem. Pokusa pozostawienia Boga pojawia się szczególnie w momentach trudnych doświadczeń: śmierci, choroby kogoś bliskiego lub swojej, bólu związanego z obserwowanym w świecie niesprawiedliwym złem. Człowiek oskarża Boga o brak reakcji wobec cierpienia i zamiast zwracać się do Niego, porzuca Go.

Komentując z kolei pokusę związaną z przemianą kamienia w chleb, na którą Jezus odpowiada słowami: „Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych”, biskup zwrócił uwagę na kwestię głoszenia słowa.

– Jeśli On jest, to skąd tyle naszej ewangelizacyjnej i katechizacyjnej niemocy? Od przedszkola do matury głosimy młodym ludziom słowo Boże, ale to nie przekłada się na ich obecność przy Stole Pańskim. Rodzi się gigantyczna wątpliwość, czy On jest w tym słowie. Może więc zamiast głoszeniem, lepiej zająć się zakładaniem organizacji charytatywnych, które zajmą się karmieniem głodnych? Skuteczność naszej ewangelizacji wystawiona jest na pokusę, żeby zaniechać głoszenia. Musimy na nowo to usłyszeć – najpierw słowo Ojca, potem chleb głodnym. Nigdy odwrotnie! – mówił biskup.

Pokusę rzucenia się w dół z narożnika świątyni biskup odczytał w kontekście niszczącego Kościół klerykalizmu. – Co zrobić wobec oporu ludzi złych, wobec zalewu zgorszenia, cynizmu i szyderstwa? Rzuć się w dół – podpowiada demon. Moment, kiedy ludzie zaczynają nosić na rękach swoich pasterzy, liderów, duchowych przewodników, jest triumfem subtelnej pokusy odebrania Bogu czci, należnej tylko Jemu. Papież Franciszek nazywa to klerykalizmem, który oznacza dominację duchownego nad normalnym światem. To wyraźny grzech pychy, subtelnej, ale bardzo konkretnej – mówił biskup.

Posługę lektoratu przyjęło pięciu alumnów roku III, natomiast akolitami zostali dwaj alumni roku IV. Lektorat, jako etap formacji do kapłaństwa, oznacza nie tylko możliwość czytania podczas liturgii. Daje on także możliwość przygotowywania wiernych w imieniu Kościoła do sakramentów czy błogosławienia pokarmów w Wielką Sobotę. Akolici są m.in. nadzwyczajnymi szafarzami Komunii Świętej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama