W Koszalinie pół setki panów wyruszyło po raz 4. główną ulicą miasta. – Modlę się za siebie, za bliskich i przede wszystkim za ten dziwny świat. Idziemy za Maryją. Modlić się można wszędzie, ale my dajemy świadectwo, że się nie wstydzimy naszej wiary. To wyraźny znak dla miasta, dla innych mężczyzn – mówi Jan Niewiarkiewicz, uczestnik koszalińskiego marszu, który przeszedł w sobotę głównym traktem miasta.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








