Nowy numer 32/2020 Archiwum

Nogi same się tu rwały

Mszą św. na szczycie Góry Chełmskiej zakończyło się majowe pielgrzymowanie. W tym roku ze względu na epidemię przybrało formę duchową.

Zaproponowana przez kustoszki sanktuarium propozycja antywirusowego pielgrzymowania za pośrednictwem internetu spotkała się z żywym zainteresowaniem. Przez trzy dni na facebookowym profilu wirtualni pątnicy korzystali z kierunkowskazów duchowego pielgrzymowania. Na kończącą te wirtualne spotkania Mszę św. do sanktuarium Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej pielgrzymów przybyła fizycznie zaledwie garstka.

– Przychodzi maj i nie da się usiedzieć w domu. Nogi same się tu rwały – kręci głową Czesław Woronowicz, który od ponad ćwierć wieku co roku wydeptuje szlak na Górę Chełmską. Tak jak inni nieliczni pielgrzymi do Koszalina przyjechał samochodem. – Dojechaliśmy do parkingu u stóp Góry Chełmskiej, przy bramie spotkaliśmy innych pielgrzymów i dalej poszliśmy tak jak co roku, z flagami – dodaje s. Marianna Zalewska, urszulanka. Zwieńczeniem pielgrzymowania promienistego była Msza św., którą większość pątników obejrzała za pośrednictwem diecezjalnej telewizji Dobre Media. Eucharystii przewodniczył bp Krzysztof Włodarczyk. – Ewangelia jest konstytucją, która przygotowuje nasze wejście do królestwa Maryi. Im więcej w nas będzie krwi maryjnej, tym więcej będzie w nas Jej królestwa. A królować − według Maryi − to służyć. Dzisiaj tak bardzo potrzeba, żebyśmy umieli zauważać siebie nawzajem, być solidarnymi w pielgrzymowaniu przez życie, wspierać się modlitwą i konkretnym uczynkiem miłosierdzia. Im więcej służby, tym więcej miłości do ludzi. Miłości bezwarunkowej, nawet gotowej umierać za innych – mówił biskup.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama