Nowy numer 32/2020 Archiwum

Bez kaplicy nie damy rady

Dom dla kobiet w Uliszkach przechodzi gruntowne zmiany. Odnawiane są instalacje, malowane ściany, a obok powstaje kaplica z dzwonnicą, kurnik i powiększony ogród.

Dom Miłosierdzia wykorzystuje wiosenną pogodę na remont swojego filialnego Domu dla kobiet w Uliszkach k. Dobrzycy, gdzie mieszka obecnie 17 kobiet i 1 dziecko. Rozpoczęły się tu nie tylko niezbędne prace nad instalacjami elektryczną i hydrauliczną czy malowanie pomieszczeń, ale wybudowano też kurnik na 40 kur, ogrodzono teren i założono spory ogród. W perspektywie jest wymiana instalacji grzewczej i ocieplenie budynku. Jednak najważniejszą zmianą jest przebudowa wolnostojącego garażu na kaplicę.

Jednospadowy dach garażu zyskał szczyty i małą dzwonnicę nad wejściem. Czołowej ścianie wewnętrznej nadano kształt apsydy – tu będzie mieścić się ołtarz. Kaplicę połączy z domem zakrystia – z tych planów najbardziej cieszy się pani Gabrysia, miejscowa zakrystianka, której już marzy się starannie przygotowana liturgia i piękne bukiety kwiatów w prezbiterium.

Szczęściara

Jak mówi Anna Łepska, pierwsza odpowiedzialna za dom dla kobiet, kaplica to w nim ważne miejsce – zarówno dla mieszkanek, które przybywają tu na kilka miesięcy z bagażem życiowych dramatów, jak i dla ich opiekunek, które przed Najświętszym Sakramentem nabierają sił do służby w tym trudnym środowisku. – Nie dałabym rady nieść tego wszystkiego, gdyby nie Pan Jezus – wyznaje. Jak zaświadcza, wiele mieszkanek odzyskiwało tu, także w ciągu długich nocnych modlitw, nie tylko wiarę w Boga, ale i motywację do lepszego życia.

– Ten dom to mój kawałek podłogi na tym świecie, gdzie jestem bezpieczna, zrozumiana i serdecznie traktowana – mówi pani Sonia, która mimo częściowego paraliżu ciała czuje się w Uliszkach potrzebna, bo czuwa nad przygotowaniem posiłków. – Co więcej, uważam się za szczęściarę, bo mam takiego Sąsiada – wskazuje na ścianę, za którą mieści się pokój sprawujący rolę dotychczasowej kaplicy.

Według seniorki talerz zupy czy dostępność do prysznica to dla człowieka po przejściach za mało, by wyjść na prostą. – To wszystko ważne, ale prawdziwej przemiany się nie osiągnie bez Boga. Na szczęście ten dom prowadzą ludzie, którzy ufają Bogu i dzięki Niemu potrafią zrozumieć innych – dodaje.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama