Nowy numer 32/2020 Archiwum

Pierwsza lekcja w Skrzatuskiej Szkole Modlitwy

Nie będzie w niej zaliczania kolejnych poziomów ani zdobywania certyfikatów potwierdzających fachowość modlitwy. To zaproszenie do szukania własnej przestrzeni do spotkania z Bogiem.

Niektórzy, jak członkowie pilskiej wspólnoty Jezusa Księcia Pokoju, skorzystali z pięknej majowej pogody i do sanktuarium przyjechali na rowerach. Jednak, ze względu na przepisy związane ze stanem epidemicznym, zdecydowana większość tych, którzy zasiedli w ławach Skrzatuskiej Szkoły Modlitwy, to internauci. Katecheza i Msza św. z sanktuarium nadawane były bowiem na żywo w sieci. Społeczna kwarantanna stoi także u podstaw nowego cyklu formacyjnego zaproponowanego przez duszpasterzy ze Skrzatusza. – Czas pandemii pokazał, że ludziom dużo trudniej samym odprawić Drogę Krzyżową, odmówić Różaniec, modlić się słowem Bożym, kiedy potrzeba indywidualnego zaangażowania. To jest próba odpowiedzi na tę potrzebę. A ponieważ nie można jeszcze tak swobodnie, jak byśmy chcieli, odwiedzać sanktuarium, obowiązują zasady bezpieczeństwa, postanowiliśmy nie czekać i ruszyć ze spotkaniami online – wyjaśnia odpowiedzialny za szkołę ks. Paweł Haraburda.

To nie kurs

Każda z sobót będzie wprowadzać w jakąś formę modlitwy i zapraszać do jej praktykowania. Celem jednak nie jest zwiększenie „modlitewnego asortymentu” i gromadzenie pobożnych praktyk. – To nie żaden kurs, po którym damy certyfikaty potwierdzające jego ukończenie i będziecie fachowcami od modlitwy. To bardziej szkoła życia, szkoła miłości, której nie da się nigdy ukończyć. Szkoła modlitwy jest przestrzenią spotkania – mówi ks. Wacław Grądalski. – Pytanie o modlitwę to nie pytanie o formy i sposoby, i metody. Każda chwila jest inna. Nie da się jej skopiować za każdym razem. Nawet najlepsza modlitwa, najpiękniejsze słowa, raz będą mnie niosły, a innym razem będą puste. Nie da się tego zaprogramować. Za każdym razem inaczej. Inaczej dzisiaj, inaczej, gdy byłeś u Pierwszej Komunii, inaczej, gdy przygniata cię ciężar grzechu, inaczej, gdy myślisz o wieczności. Nawet najświętsze teksty, nawet modlitwa, którą przekazuje nam Jezus, może stać się pustym dźwiękiem, jeśli nie prowadzą do spotkania z Bogiem – podkreśla skrzatuski kustosz.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama