Nowy numer 43/2020 Archiwum

Maryja na słupskich osiedlach

Przybyła na dachu samochodu. Czekano na nią na rogach ulic, witano z okien, balkonów i drzwi sklepów.

Wczesnym popołudniem 13 maja, w rocznicę objawień fatimskich, samochód osobowy z zainstalowaną na dachu figurą Matki Bożej Fatimskiej wyruszył na osiedla należące do parafii pw. św. Józefa Oblubieńca NMP w Słupsku. Na dziesięciu stacjach przewodniczący akcji proboszcz wysiadał z auta i przez zainstalowany na dachu megafon prowadził modlitwę błagalną oraz dziesiątkę Różańca o ustanie pandemii. Dołączali do niego parafianie – po kilka lub kilkanaście osób – zarówno ci czekający na rogach ulic, jak i ci wyczekujący Jej wizerunku w oknach, na balkonach, w drzwiach klatek schodowych, sklepów. Jedni przyklękali, inni – w tym kierowcy przejeżdżających aut – żegnali się na widok figury lub pozdrawiali wiozącą ją ekipę.

O tej niezwykłej obecności słupszczanie dowiedzieli się z ogłoszeń duszpasterskich i od sąsiadów. To zresztą nie pierwsza tego typu akcja w parafii. W czasie społecznej kwarantanny kapłani dwukrotnie pojawiali się na osiedlach, najpierw przewodząc w ulicznej Drodze Krzyżowej, powtórnie zaś – niosąc Pana Jezusa Eucharystycznego w monstrancji.

Jak wyjaśnia proboszcz ks. Władysław Stec-Sala, okazją do przejazdu figury Matki Bożej przez osiedla jest zarówno rocznica objawień fatimskich, jak i 39. rocznica zamachu na ojca świętego Jana Pawła II.

– Obserwuję, że nabożeństwo do Niepokalanego Serca Matki Bożej w naszej parafii zatacza coraz szerszy krąg. Dlatego w czasie epidemii jedziemy do ludzi właśnie z Nią, nazywaną przecież Uzdrowieniem Chorych. Zawierzamy Jej wszystkich chorych i tych, którzy o nich się troszczą. A także modlimy się za ojczyznę i wynagradzamy za grzechy – powiedział ks. Stec-Sala.

Trzeba próbować

Anna i Wiesław Filipczykowie czekają na przyjazd figury Maryi na balkonie wieżowca. Witają ją flagą papieską. – Fajny pomysł: Matka Boża przyjeżdża do ludzi. Wiem, że ludzie bardzo na to czekają, wielu dzwoniło do mnie, żeby dopytać o to wydarzenie, przygotować się – pani Anna mówi o tych, którzy jeszcze obawiają się przyjść do kościoła z lęku przed wirusem. – Pytali: dlaczego, o co chodzi? Mówiłam: zajrzyjcie do kalendarza, to 13 maja.

Według niej figura Maryi wiezie między bloki wiele przesłań: objawienia w Fatimie, modlitwę o nawrócenie grzeszników, wynagrodzenie Matce Bożej i wdzięczność za uratowanie życia papieża Jana Pawła II. – To bardzo wielka symbolika. Dlatego tak mocno to przeżywamy – dodaje słupszczanka, która cudowne działanie przemożnej Orędowniczki obserwowała w życiu swojej przyjaciółki.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama