Nowy numer 27/2020 Archiwum

Nam chodzi o ruch społeczny

Wrażliwość na piękno, troska o planetę – jak uczyć tego młode pokolenie, podpowiada krajowy koordynator projektu Laudato si’ br. Cordian Szwarc OFM.

Katarzyna Matejek: To już drugi rok projektu Caritas Laudato si’, diecezja koszalińsko-kołobrzeska jest w nim od samego początku. Czy pomysły naszych wolontariuszy różnią się od tych z innych diecezji?

Br. Cordian Szwarc: Może to wpływ morza i świeżego powietrza, ale widać, że przystępujecie do projektu z większą kreatywnością. (śmiech)

W 2019 r. Laudato si’ zrealizowała w Polsce prawie 50 projektów proekologicznych, w tym roku będzie ich 120. Projekty mają brać pod uwagę potrzeby lokalne. Które z dotychczasowych były pozytywnym zaskoczeniem?

Kiedy pierwszy raz usłyszałem o szkoleniu i zaopatrzeniu mieszkańców Białogardu w czujniki czadu, pomyślałem: to naprawdę czadowy projekt! Bo tu ktoś zauważył, że społeczność ma z tym problem, i znalazł sposób, jak jej pomóc. Takich projektów życzymy sobie jak najwięcej.

Jakie cele stawia sobie projekt Laudato si’?

Założenie jest takie, by budować wokół konkretnych osób wspólnotę ludzi uważnych na to, co dzieje się w otoczeniu. Bo od naszego namysłu zależy to, w jakiej rzeczywistości obudzi się następne pokolenie. A więc chodzi o ruch społeczny.

Czy napotyka Brat opór katolików wobec tematu ekologii podejmowanego przez ludzi Kościoła?

Tak. Niektórzy widzą problem w tym, że przychodzi papież Franciszek i poucza o ochronie środowiska, a przecież mógłby się w tym czasie zająć ważniejszymi sprawami. Ale przecież jego encyklika Laudato si’ zwraca uwagę nie tylko na środowisko. Ona mówi o ekologii integralnej, czyli o tym, co obecnie dzieje się z człowiekiem. O tym, że jako ludzie powinniśmy mieć relację z Panem Bogiem, a także z drugim człowiekiem opartą właśnie na tej relacji z Bogiem, czyli z Miłością. A przecież nie żyjemy w warunkach laboratoryjnych, te relacje nawiązują się w konkretnym środowisku.

W jaki sposób wdraża tę ideę Caritas?

Pokazując, jak wielki wpływ człowiek ma na środowisko i odwrotnie, a także budując wrażliwość człowieka na piękno natury. Nie tylko w środowiskach patologicznych bywają sytuacje, że ludzie bez powodu dewastują otoczenie, nawet to, w którym mieszkają. Dzieci wychowywane w takim duchu, wzrastające w szarzyźnie, bylejakości, są mniej kreatywne.

To dlatego projekty Laudato si’ kierujecie głównie do dzieci i młodzieży?

Kierujemy je do wszystkich, do dzieci i dorosłych. W skali globalnej, jak zauważa papież Franciszek, degradacja środowiska w największej mierze dotyka ubogich. Dlatego od najmłodszych lat trzeba uczyć mądrego myślenia.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama