Nowy numer 49/2020 Archiwum

Potrzebny jest nam ich przykład

Sanktuarium św. Józefa ma kolejnych orędowników − św. Brata Alberta i św. Rafała Kalinowskiego.

Uroczystości wprowadzenia relikwii św. Alberta Chmielowskiego i św. Rafała Kalinowskiego do słupskiego sanktuarium przewodniczył 27 maja bp Krzysztof Włodarczyk. Oprócz głównego patrona sanktuarium – św. Józefa Oblubieńca NMP – parafia ma również orędowników w osobach św. Jana Pawła II, św. Andrzeja Bassette’a i św. s. Faustyny. Nie bez powodu do tego grona dołączyli właśnie dwaj kolejni święci.

Patriotyzm św. Rafała

Jak wyjaśnia proboszcz i kustosz sanktuarium ks. Władysław Stec-Sala, relikwie św. Brata Alberta to ukłon w stronę parafian, z których niemała część to ludzie ubodzy materialnie, starsi i osamotnieni. – Ten święty sam doświadczył cierpienia, nawet kalectwa, ale siłę czerpał od Pana Jezusa. Jest pięknym przykładem dla nas, ponieważ w tym swoim cierpieniu on jeszcze niósł pomoc innym cierpiącym – wyjaśnia proboszcz.

Święty Rafał od Józefa, bo takie imię zakonne obrał sobie Rafał Kalinowski, to przede wszystkim wielki czciciel św. Józefa, stąd w słupskim sanktuarium nie mogło zabraknąć jego relikwii. Drugim powodem zaproszenia go do grona opiekunów parafii jest patriotyzm tego Polaka zesłanego na Sybir. – Tak bardzo potrzebny jest jego przykład na czasy współczesne. Teraz jest wśród nas, żebyśmy z wiarą wzywali go w trudnych czasach dla Polski – podsumowuje ks. Stec-Sala.

Tę nieugiętość św. Rafała Kalinowskiego w miłości wobec ojczyzny podkreślił w homilii bp Włodarczyk. – On nabierał ducha patriotyzmu w swojej rodzinie – stwierdził. – Nie był zwolennikiem patriotyzmu emocjonalnego, wyrażającego się w manifestacjach. Mówił, że ojczyzna potrzebuje nie krwi, lecz potu i pracy, a także wysiłku intelektualnego.

Święty Rafał uważał, że zabezpieczenie tożsamości Polaka to zadanie rodziny. – Jaka z tego wszystkiego lekcja dla nas? – pytał bp Włodarczyk. – Że trzeba nieustannie mówić o godności narodu, o życzliwości, miłości między ludźmi. Trzeba troszczyć się też o zdrowie i patriotyzm, bo bez wzajemnych relacji, bez społecznej ofiarnej miłości, bez poświęcenia puste będą słowa i piękne deklaracje, które tak często słyszymy z ust polityków.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama