Nowy numer 27/2020 Archiwum

Żeby było gdzie na majowe przychodzić

Mieszkańcy Kowańcza od zawsze gromadzą się w centrum wsi, żeby w maju chwalić Maryję. Teraz przy odnowionym krzyżu i nowej kapliczce.

Kapliczka zastąpiła mocno już nadwerężoną przez czas i warunki atmosferyczne poprzedniczkę. Mieszkańcy zainstalowali ją w ostatnich dniach maja na odnowionym krzyżu. – To serce naszej wsi. Zależało nam, żeby to miejsce pięknie wyglądało – mówi Emilia Wołoszyn, sołtys Kowańcza. Cieszy się, że sąsiedzi podołali wyzwaniu i zebrali potrzebne fundusze na odrestaurowanie przydrożnego krucyfiksu. Nowa kapliczka to prezent, który mieszkańcy wsi otrzymali od Damiana Ćmocha, wykonawcy ogrodzenia z sąsiedniego Krukowa. – Był tak poruszony tym, że codziennie w maju gromadzi się tutaj przynajmniej kilkanaście osób, żeby zaśpiewać litanię, odmówić Różaniec i pośpiewać pieśni – przyznaje pani sołtys.

Wierni gromadzący się na nabożeństwo przy kapliczkach i krzyżach to rzeczywiście coraz rzadszy widok. Zwłaszcza podczas wiosennego deszczu wygodniej modlić się w kościele. W Kowańczu jednak nie ma maja bez wieczornego śpiewania przy krzyżu. – Modlimy się tak od zawsze, odkąd pamiętam. Raz przyjdzie więcej osób, raz mniej, ale tradycja trwa – dodaje prowadząca majowe nabożeństwo Natalia Radzimska, najstarsza mieszkanka wsi, która na majówki przy krzyżu przychodzi od ponad siedmiu dekad.

Maryjne kapliczki do pomorskich wsi i miasteczek wróciły po wojnie, razem z polskimi osadnikami. Wiele z nich ma swoją historię związaną z powojennymi losami mieszkańców Pomorza, inne postawiono zupełnie niedawno. Niektóre są darem dziękczynnym, inne – przebłagalnym. Dziś często znikają z oczu, wtopione w krajobraz. Przy innych ustawiane czułą ręką świeże kwiaty, wypielęgnowane trawniczki i kolorowe wstążki są świadectwem trwałości wiary, wierności modlitwie, przywiązania do Maryi. Gromadzą się przy nich na modlitwę mieszkańcy wsi albo są miejscem cichych, samotnych westchnień do Boga. Zaprosiliśmy Państwa do pokazania maryjnych kapliczek, które stoją w waszych miejscowościach, na rogatkach, na rozstajach, przy waszych domach. Niekiedy razem ze zdjęciami dowiadywaliśmy się, jak są dla was ważne. Oto efekty wędrowania po diecezjalnych maryjnych ścieżkach.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama