Nowy numer 27/2020 Archiwum

Muzea Wylogowane, czyli warto iść na spacer

O portowej przeszłości miasta, jego związkach z najsłynniejszym polskim majsterkowiczem Adamem Słodowym czy znikającym Fryderyku Wilhelmie można poczytać podczas spacerów po Koszalinie. To zaproszenie miejskich muzeów do poznawania przeszłości w niekonwencjonalny sposób.

Na małe tabliczki z często humorystycznymi historyjkami można się natknąć w różnych puntach centrum miasta. 

- To lekkie, czasami zabawne historie, które niekoniecznie trafiają do podręczników, ale mogą być bardzo ciekawe - przyznaje Bogna Buziałkowska z Muzeum w Koszalinie, które razem z Muzeum Obrony Przeciwlotniczej prowadzi społeczną akcję "Muzea Wylogowane". 

Tabliczki nie wpiszą się na stałe w przestrzeń miejską, więc trzeba się pospieszyć z ich odnajdywaniem.

- Zapraszamy mieszkańców do spacerowania, wychodzenia z domów, a nasze tablice informacyjne mają w tym trudnym czasie wywoływać uśmiech na twarzach przechodniów, zainteresować ich trochę historią i miastem - dodaje.

Drugim celem jest zapraszanie koszalinian do opowiadania swoich historii. Wystarczy napisać własną historię dotyczącą Koszalina i opublikować ją w grupie Muzea Wylogowane na portalu społecznościowym.

O tym, jak długo potrwa projekt, zdecyduje wytrzymałość tabliczek oraz zainteresowanie projektem odbiorców. - Jeśli będą pojawiać się nowe, ciekawe historie, będziemy umieszczać je w przestrzeni miejskiej. Chcemy tez dotrzeć do nieco młodszych mieszkańców, którzy mogą opowiedzieć o latach 90. ubiegłego wieku. To też już jest historia, która za chwilę uleci, zostanie zapomniana - zaprasza Bogna Buziałkowska.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama