Nowy numer 49/2020 Archiwum

Auto w prezencie

Z okazji uroczystego przekazania samochód otrzymał piękną kokardę, ale od kilku dni służy już placówce. – Bardzo go potrzebowaliśmy – przyznaje dyrektor darłowskiego Domu Hospicyjno-Opiekuńczego Caritas.

Czerwona nowiutka dacia to prezent od Fundacji Charytatywnej Morze Miłości. – Na ten samochód hospicjum czekało już od dawna. Wiedzieliśmy, że jest niezbędny, więc od dłuższego czasu nosiliśmy się z zamiarem jego kupna. Jest fajny, nowoczesny i funkcjonalny, więc myślę, że pracownicy hospicjum będą zadowoleni – mówi Joanna Klimowicz, prezes darłowskiej fundacji.

Koszt podarunku to ponad 65 tys. zł. Kwotę udało się zebrać podczas letniego festynu i balu charytatywnego. – Nie zakupilibyśmy tego samochodu, gdyby nie ludzie dobrej woli. Dziękuję darczyńcom, sponsorom, wszystkim, którzy zawsze wpierają nasze działania – dodaje. Tym, którzy pomagają darłowskiemu hospicjum, dziękował również bp Krzysztof Zadarko. – To niezwykle wzruszające chwile, kiedy odsłaniają się przed nami serca wspaniałych ludzi. Cieszę się, że spotkali na swojej drodze takich jak wy, którzy potraficie te serca otworzyć i skłonić do hojności – mówił, zwracając się do członków fundacji. – Nie zakrywa się tego, co dobre. Światła nie kryje się pod korcem, trzeba pozwolić mu świecić. Ten samochód z pewnością będzie świecić i służyć osobom powierzonym pracownikom tego domu i fundacji, która postanowiła towarzyszyć jak anioł temu hospicjum. To nie próżna chwała, ale świadectwo dziesiątek, setek osób – dodał, błogosławiąc pojazd.

Samochód służy placówce już od kilku dni. – Do tej pory pożyczaliśmy samochody dostawcze albo wszystko to, co potrzebne do funkcjonowania hospicjum, woziliśmy własnymi autami. Będzie także służył hospicjum domowemu. Zazwyczaj rodziny są tak bardzo zaabsorbowane chorobą, która pojawiła się w ich życiu, i troską o najbliższych, że bardzo trudno organizować im transport potrzebnej aparatury czy wyposażenia – przyznaje ks. Krzysztof Sendecki. Dyrektor Domu Hospicyjno-Opiekuńczego Caritas nie ukrywa, że prezent to wielka radość w tak trudnym czasie. – Jesteśmy domem otoczonym wielką troską. Dziękuję tym wszystkim ludziom, dzięki którym to miejsce funkcjonuje i pięknieje. Mając takich przyjaciół, spokojnie patrzy się w przyszłość – dodaje ks. Sendecki.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama