Nowy numer 2/2021 Archiwum

Zabytkowy Oscar w Jamnie

Kościółek pw. Matki Boskiej Różańcowej został laureatem prestiżowego konkursu „Zabytek zadbany”. To efekt profesjonalnych badań i trafnych decyzji.

Jamneńskie, czyli unikatowe

Skrupulatne badania przełożyły się na dobór nowych elementów wnętrza. Tu gotyk dopełniła sztuka jamneńska, wprowadzona do kościoła w wyniku jego odbudowy po pożarze. I choć, jak wyjaśnia pani konserwator zabytków, powstała ona w wyniku sprowadzenia do Jamna kolonistów holenderskich, którzy przywieźli tu ze sobą własne motywy zdobnicze, to połączenie ich z miejscową kulturą zaowocowało jedyną w swoim rodzaju sztuką zdobniczą. Dziś można podziwiać ją m.in. na sklepieniu, emporach, dębowych ławkach. No i w pobliskiej, należącej do Muzeum w Koszalinie, Zagrodzie Jamneńskiej.

Niepowtarzalność tej kultury to efekt tego, że była ona kultywowana wyłącznie na terenie Jamna i Łabusza – wsi odciętych od świata przez większą część roku. Jedynie w suchej porze roku – upalnym latem lub mroźną zimną, gdy bagna zamarzały – mieszkańcy mogli utrzymywać kontakty zewnętrzne. Jamneński kościół uzupełnia informacje o tej enklawie, a nawet daje możliwość zajrzenia w twarze dawnych mieszkańców. Ksiądz Henryk Romanik, diecezjalny konserwator zabytków, dopatruje się ich w portretach apostołów zamieszczonych na emporze w nawie bocznej. – Możemy domniemywać, że przynajmniej część z nich to portrety ówczesnych obywateli wsi zwanej niegdyś Jamund – ocenia i dodaje, że to jeden z jego ulubionych elementów gotyckiej świątyni.

Sztuka synchronizacji

Leżący na trasie do przystani na jeziorze Jamno kościół zwraca swym pięknem uwagę także niewprawnego oka. Każdy element wydobywa wartości zabytkowe, są też miejsca odkrywające etapy historii świątyni, która od średniowiecza rosła i zmieniała się.

– Jednym z najpiękniejszych jest powała, a właściwie koleba, która przykrywa kościół. Otrzymała ona nową polichromię nawiązującą do przedwojennych dekoracji ewangelickich, lecz już z napisami po polsku, z ikonografią nawiązującą do dawnej stylistyki, ale też do współczesnych realiów rzymskokatolickich. Jest przepiękna, wyjątkowa, czegoś takiego trzeba szukać daleko w Polsce – ocenia ks. Romanik i zachęca do zwiedzania tego unikatowego zabytku. – Jamno, mimo że leży trochę na uboczu, ma swoje chwile renesansu. Dlatego warto o nim opowiadać i zapraszać na wycieczki turystyczne. Ale nie chodzi tylko o zachwyt znawców. Przeciętnego parafianina ujmuje prozaiczne udogodnienie powstałe w wyniku remontu: gotycki obiekt zyskał podgrzewaną podłogę. Ponadto odrestaurowano organy projektu wybitnego pomorskiego organologa i kompozytowa Ernsta Karla Rößlera, dzięki czemu w tej małej osadzie można posłuchać muzyki koncertowej. No i tę perełkę może zwiedzić każdy – usunięto bariery architektoniczne.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama