Nowy numer 2/2021 Archiwum

Związek (nie)oczywisty

Ta relacja jest nierozerwalna. Duchowni i świeccy powinni działać razem, żeby uchronić Kościół przed klerykalizmem. W Pile świętowano niezwykły jubileusz, który doskonale obrazuje tę prawdę.

Dlaczego nie?

Był 8 grudnia 1992 roku. Trwała budowa kościoła i domu parafialnego. Ksiądz Ryszard Kierzkowski odprawiał swoją pierwszą Mszę św. jako nowy proboszcz. Sam mieszkał wtedy na sporo oddalonym od parafii os. Górnym. W miejscu, do którego był posłany, nie było nawet pomieszczenia na szaty liturgiczne, nie mówiąc już o kancelarii. – Było to naprawdę bardzo uciążliwe – wspomina sędziwy kapłan. W ramach ogłoszeń poprosił więc o pomoc.

– Wychodząc z kościoła, spojrzeliśmy na siebie i pomyśleliśmy: „Dlaczego nie?” – mówi Krystyna Nowak. – To była szybka decyzja, wręcz natchnienie – dodaje mąż Jan. Tak oto w domu państwa Nowaków, na werandzie, powstały tymczasowa zakrystia i kancelaria parafialna. W dodatku pani Krystyna została kancelistką, a pan Jan kościelnym. Dość szybko syn Krzysztof zabrał się także za grę na organach.

– To była wielka pomoc. Szybko zaczęli się włączać także inni parafianie. Mimo wielu niedogodności były to jedne z najlepszych lat mojego kapłaństwa – przyznaje ks. Kierzkowski.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama