Nowy numer 48/2020 Archiwum

Razem otwórzmy drzwi

Parafia pw. św. Rafała Kalinowskiego w Pile nie zrezygnowała z dorocznego festynu. Były więc konkursy, licytacje, grochówka i… obiad na plebanii.

Zamiast na placu przed kaplicą – spotkajmy się w internecie – zachęcali organizatorzy XIV Festynu Parafialnego przy kościele pw. św. Rafała Kalinowskiego w Pile, czyli rada parafialna, Caritas i Stowarzyszenie Przyjaciół św. Rafała Kalinowskiego w Pile. Przedsięwzięcie wsparł także Powiat Pilski.

– Nasze osiedle jest młode, rotacja mieszkańców – duża, dlatego staramy się budować wspólnotę Kościoła i w ogóle społeczności osiedla. To nam przyświecało, gdy szukaliśmy formuły dla festynu wtedy, gdy panowała głęboka pandemia i nie można było się spotykać – wyjaśnia wikariusz ks. Aleksander Głombiowski, pomysłodawca festynu online. – A skoro dziś tylu ludzi siedzi przy komputerze, pomyśleliśmy, że warto zorganizować chociaż namiastkę dorocznego świętowania.

Pomysłowe licytacje

Festyn odbył się pod hasłem „Razem otwórzmy drzwi”, ponieważ dochód z niego przeznaczony był na zakup drzwi do budującego się od 2006 roku kościoła.

Parafialne świętowanie, właśnie dlatego, że przeniosło się do internetu, trwało długo – 3 tygodnie. W tym czasie na stronach facebookowych parafii pojawiały się propozycje konkursów i różnych atrakcji. Rozpoczęły je 20 maja licytacje. Oprócz korepetycji czy zabiegów kosmetycznych można było wylicytować nietypowe oferty: sesję zdjęciową lub portret rysowany na podstawie zdjęcia; zestaw hod dog z kawą przez 14 dni w barze; zwiedzanie pływającej bazy nurkowej na jeziorze Płotki – jedynej na świecie dostosowanej do osób niepełnosprawnych; naukę jazdy na rolkach z instruktorem wrotkarstwa; dzień na farmie; przejażdżkę nysą zarejestrowaną jako zabytek, a nawet… obiad na plebanii przygotowany przez proboszcza.

Niedługo potem ruszyła festynowa gastronomia. Kucharze publikowali zdjęcia ciast (np. bezowego tortu dacquoise z kajmakiem, daktylami i orzechami) oraz innych rarytasów, które wystawiali na licytacje i obiecywali przyrządzić w dogodnym dla zwycięzcy terminie.

Organizatorzy rzucili parafianom wyzwanie sportowe: 68 kilometrów do pokonania. Dystans symbolicznie nawiązuje do kwoty 68 tys. zł, potrzebnej na zakup kościelnych drzwi. Ze względu na rygor sanitarny uczestnicy nie biegli wspólnie, lecz sami wyznaczali sobie trasę i termin. Jak mówi parafianka Joanna: – „Wyzwanie z Kalinowskim” cieszyło się popularnością m.in. dlatego, że każdy mógł dostosować je do swoich możliwości: przebiec dystans jednego dnia lub rozłożyć go na etapy, ważne, by wyczyn zarejestrowała aplikacja na smartfona. Były więc biegi, jazda na rowerze, a nawet na rowerze stacjonarnym, jak zrobił to nasz niewidomy parafianin – mówi pani Joanna.

Nie zapomniano też o najmłodszych. Na warsztatach online maluchy uczyły się na przykład tworzenia z balonów psa. Żeby poznać patrona parafii, kolorowały jego wizerunek i wraz z rodzicami wybrały się na „Grę miejską z Rafałem Kalinowskim”. Dodatkowo, jak każdego roku, prowadzono licytacje na rzecz rehabilitacji parafianki Agaty Koc.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama