Nowy numer 2/2021 Archiwum

Kaszubi na Świętej Górze

Nie zawiedli. Przyjechali, żeby uczcić Panią Pomorza. Choć dużo skromniej niż w poprzednich latach, bez procesji i tańczących obrazów, ale z gorącą wiarą.

Wybór serca

Ida Czaja pochodzi z rodziny, w której tradycje się kultywowało. – Moja dusza jest przecięta na pół: jestem Kaszubką i Polką. W tych dwóch kulturach od urodzenia się wychowywałam. I tak z mężem, który jest Kaszubą, wychowaliśmy nasze dzieci. Umieją mówić po kaszubsku, tradycje mają wszczepione – nawet jeśli nie są teraz jakoś specjalnie zachwyceni naszą kulturą, mają dobry fundament, do którego będą mogli kiedyś wrócić. A my czekamy na wnuki, którym będziemy mogli przekazywać to, co mamy najcenniejszego – uśmiecha się ciepło. Jest nauczycielką i przyznaje, że zachęcanie młodych do odkrywania korzeni nie jest proste. – Muszę trochę nawymyślać: zachęcić tańcem, śpiewem, zabawą. Pokutuje wciąż wszczepione Kaszubom przez komunistów poczucie bycia kimś gorszym. Ale bardzo wiele osób, nie tylko Kaszubów, jest w stanie pokochać naszą kulturę. Mówimy o nich: Kaszub z wyboru, z serca, nie z urodzenia – przyznaje.

Kaszubi na Świętej Górze modlą się w swoim języku. Po kaszubsku odmawiają Różaniec, słuchają kaszubskiego kazania, które wygłosił ks. Leszek Jażdżewski, duszpasterz środowisk kaszubskich z Gdańska. Ale nie tylko dla Kaszubów są odpusty na Świętej Górze. – Te odpusty są dla wszystkich Pomorzan, żeby czerpać z historii i kultury ludności słowiańskiej, zamieszkującej te tereny przed germanizacją. Potem, systematycznie spychana na wschód, zachowała się ona tam, gdzie ostał się Kościół katolicki. Wraz z jego powrotem na Pomorze Środkowe i Zachodnie niech wraca i kaszubszczyzna, pierwotna kultura pomorska – dodaje o. Jędryszek.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama