Najczęściej powtarzane słowo to „pasja”. Pasja życia, uczenia, śpiewania. Takim zapamiętają Władysława Stefaniaka mieszkańcy Karlina i całej gminy, w której pozostawił po sobie wiele śladów. – Żył dla tej ziemi. Służył społeczności, służył Kościołowi. Takich śpiewów może pozazdrościć świątyni w Karlinie niejedna katedra – nie ma wątpliwości ks. Ludwik Musiał, emerytowany proboszcz karlińskiej wspólnoty, w której od ponad ćwierć wieku śpiewa Passionato.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








