Nowy numer 44/2020 Archiwum

Jak w Fatimie

To największa figura Matki Bożej w Polsce. Od ćwierć wieku góruje nad okolicznymi polami i łąkami. Stąd wciąż niesie się modlitwa.

Pielgrzymi przybywają tu może nieliczni, ale stale. W ostatnią sobotę modlili się tu pątnicy z Koszalina. Chodząc po okalających wzgórze ścieżkach, odmawiali niestrudzenie „Zdrowaś Maryjo”. Przyjeżdżają indywidualnie, żeby w ciszy, którą oferuje to miejsce, prosić i dziękować Bogu, zjawiają się w niedużych grupach z kapłanem, który na stojącym u stóp figury ołtarzu sprawuje Eucharystię. Kilkadziesiąt osób 13. dnia miesiąca gromadzi się tu na wspólną modlitwę podczas nabożeństwa fatimskiego. Przyjeżdżają nawet z odległych miejscowości. – Od lat widzę tu polską Fatimę. Górująca nad okolicą Maryja i różaniec w Jej wyciągniętej dłoni – to bardzo mocny znak i wezwanie – mówi ks. kanonik Ludwik Musiał, wskazując na widoczną nad polami statuę.

Modlitwa za chorych

Emerytowany proboszcz z pobliskiego Karlina wychował się na tych łąkach. – Jestem stąd, więc to miejsce szczególnie bliskie mojemu sercu i też dlatego zbierający się tu na modlitwę ludzie proszą mnie o odprawienie Mszy św. – mówi kapłan.

Comiesięczne nabożeństwa to inicjatywa dwóch stowarzyszeń: lokalnego Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Domacyńskiego Ośrodka Spotkań i białogardzkiego Kolibra, który służy pomocą duchową i fizyczną chorym. – Tu rzeczywiście tworzy się swego rodzaju duchowe centrum modlitwy za osoby cierpiące, zwłaszcza obłożnie chore, przykute do łóżek. Teraz szpital jest zamknięty, nie możemy wejść na sale do chorych, ale kiedy tylko pojawi się taka możliwość, zaraz na powrót pojawimy się przy ich łóżkach. Na razie otaczamy ich modlitwą i powierzamy Matce Bożej – mówi ks. Musiał.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama