GN 38/2020 Archiwum

Nie piję, bo mogę

Niemal 200 osób wybrało się w tym roku na 30. Pielgrzymkę Trzeźwości na Górę Chełmską. – Zaświadczam, że można żyć bez alkoholu – powiedział bp Krzysztof Włodarczyk.

Pielgrzymi co roku 1 sierpnia przemierzają Koszalin od kościoła pw. Ducha Świętego do sanktuarium na Górze Chełmskiej. Są wśród nich trzeźwi alkoholicy, ich rodziny, osoby współuzależnione oraz ci, dla których sprawa trzeźwości jest po prostu ważna.

W tym roku pielgrzymka odbyła się pod hasłem: „Szczęśliwe dzieci w trzeźwych rodzinach”. – Dzieci cierpią zawsze najbardziej, ponieważ są bezbronne. Ich cierpienie jest podwójne. Najpierw przez to, że rodzina staje się dysfunkcyjna. Osoba, która jest uzależniona, nie jest bowiem w stanie pełnić swojej roli rodzica. Jest to brak, który jakoś zalega w człowieku przez lata. Po drugie, jeżeli dziecko jest świadkiem nadużywania alkoholu przez dorosłych w domu, tworzy sobie pewien zły wzorzec, który często potem powiela – powiedział bp Krzysztof Włodarczyk, który szedł razem z pielgrzymami oraz przewodniczył Mszy św. przy sanktuarium.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama