Nowy numer 42/2020 Archiwum

By „Morka” cały czas była

To marzenie amatorów ze Strażackiej Orkiestry Dętej z Ustronia Morskiego. Dlatego szukają wielbicieli muzyki, którzy zasilą ich szeregi.

I wcale nie muszą to być profesjonaliści. Strażacka Orkiestra Dęta „Morka”, działająca pod patronatem Gminnego Ośrodka Kultury oraz Ochotniczej Straży Pożarnej w Ustroniu Morskim, szuka miłośników muzyki, bez względu na wiek i umiejętności, którzy nie boją się chwycić za instrument, nawet jeśli dotąd na nim nie grali – zespół zapewnia opiekę wykwalifikowanego i doświadczonego instruktora. A że nawet w dojrzałym wieku można nauczyć się dęcia i defilowania w tej orkiestrze, okazało się nie raz.

Instrumentalistów „Morki” można zobaczyć maszerujących nabrzeżem nadmorskich miejscowości w paradnych granatowych mundurach lub trenujących szyk po cywilnemu przed siedzibą GOK w Ustroniu Morskim. Za każdym razem wzbudzają zainteresowanie – orkiestry dęte zawsze się podobają. – To siedzi gdzieś w ludzkiej psychice, że kiedy słyszy się na ulicy przechodzącą orkiestrę, to chce się za nią iść – uśmiecha się kapelmistrz „Morki” Wiktoria Ostrowska, studentka III roku instrumentalistyki na Akademii Sztuki w Szczecinie, która dwa lata temu odłożyła puzon i chwyciła za batutę, by dyrygować zespołem.

Bella ciao

Zaczynali w dwunastkę. Dziś jest ich 25 – mieszkańcy Ustronia, Kołobrzegu, Tymienia, Rusowa i okolic. Grają od 17 lat i wciąż im mało. Marzy im się orkiestra jak na południu Polski – stuosobowa, ze stuletnią tradycją. Fleciści, klarneciści, saksofoniści, trębacze, puzoniści, sakshornista, tubiarz i perkusiści póki co robią wszystko, by utrzymać tę „Morkę”, jaką mają.

To dla nich Wiktoria Ostrowska przyjeżdża co weekend ze Szczecina na próby generalne i koncerty. Liczy, że orkiestrze przybędzie nowych członków. Już 40-osobowy skład to byłoby coś. – Liczba instrumentów wpływa na brzmienie, można wtedy grać „cięższy” repertuar. A tak musimy wybierać lżejsze utwory – przyznaje.

Te lżejsze zresztą są całkiem efektowne: wpadają w ucho nie tylko publiczności, ale i wykonawcom. Jednym z ćwiczonych tego lata jest piosenka „Bella ciao”, którą rozsławił serial Netflixa „Dom z papieru”. – Kiedy zaczynamy grać ten szlagier, od razu ożywiają się młodsi instrumentaliści. Widzę ich szczęśliwe miny, czuję tę energię. Taki repertuar przyciąga do zespołu młodzież – ocenia dyrygentka.

Obok przebojów muzyki rozrywkowej w repertuarze „Morki” znajdują się także utwory patriotyczne i religijne. Nie brak okazji, by je prezentować: podczas uroczystości gminnych i kościelnych – obchodów największych świąt, Orszaku Trzech Króli.

« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama