GN 38/2020 Archiwum

Delikatny dotyk "Pieśni nad Pieśniami"

W Koszalinie gościli artyści krakowskiego teatru Exit. W muzycznym spektaklu wyśpiewali starotestamentalne frazy o miłości.

Muzycznej opowieści o miłości oblubieńczej, wyśpiewanej 14 września w teatrze Variete Muza w Koszalinie, głosu użyczyła niewidoma wokalistka Natalia Lewandowska. Towarzyszyli jej pełnosprawni i niepełnosprawni artyści, którzy od czterech lat tworzą teatralne spektakle i prezentują je szerokiej publiczności.

Śpiew wokalistki poruszał nie tylko emocje słuchaczy, ale też towarzyszących jej muzyków, mimo że w trakcie obecnego tournée po kraju słyszeli to wykonanie wielokrotnie. 

– Za każdym razem to przedstawienie robi na mnie niesamowite wrażenie – mówi Małgorzata Oczko, wiolonczelistka. – Mam okazję obserwować świat osób z niepełnosprawnością w połączeniu ze sztuką opartą na Piśmie Świętym. Nie słyszałam dotąd mocniejszej interpretacji "Pieśni nad Pieśniami".

Jak dodaje, artystycznych wrażeń dopełniają sytuacje z życia wzięte, jak potrzeba nakarmienia niepełnosprawnego kolegi. – Ale kiedy ten sam kolega deklamuje z niezwykłą mocą swój tekst ze sceny, i to w sytuacji, gdy samo utrzymanie mikrofonu jest dla niego trudem, czy kiedy walczy o każdy ruch, wyciska to ze mnie łzy. To ogromna skala emocji. Pismo Święte w tym wykonaniu bardzo trafia do mojego serca – wyznaje wiolonczelistka.

Delikatny dotyk "Pieśni nad Pieśniami"   Krakowscy artyści ukazali piękno relacji oblubieńczej kobiety i mężczyzny. Katarzyna Matejek /Foto Gość

Kompozytorem muzycznego spektaklu, a na scenie także w roli gitarzysty wystąpił Adam Szewczyk. W pracy twórczej kierowała nim świadomość, dla kogo pisze. – Natalia ma bardzo delikatny głos i właśnie charakter jej śpiewu był dla mnie inspiracją. Nie sięgałem więc po bluesa, jazz czy punk, ale po melodyjne delikatne frazy i ciekawą harmonię – wyjaśnia. – Starałem się odtworzyć w tej muzyce coś przypominającego delikatny dotyk, bo przecież to jest spektakl o miłości.

Artysta znany z wielu przedsięwzięć muzycznych od lat współpracuje z Teatrem Exit i ceni sobie ten jedyny w swoim rodzaju kontakt – z artystami niepełnosprawnymi. – Dzięki przebywaniu z nimi uświadomiłem sobie, że sam jestem "niepełnosprawny", to znaczy, że mam swoje defekty. Jestem im za to niezwykle wdzięczny, bo nie ma nic bardziej wyzwalającego człowieka, niż uwolnienie się od potrzeby udawania, że jest się we wszystkim pełnosprawnym – ocenia.

Teatr Exit jest miejscem spotkań artystów niepełnosprawnych z pełnosprawnymi. Powstał w listopadzie 2016 r. w Krakowie, w ramach Warsztatów Terapii Zajęciowej Stowarzyszenia "Klika", które na różne sposoby aktywizuje osoby z niepełnosprawnościami.

Organizatorem koszalińskiego spektaklu są: diecezjalna Caritas, Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych "OPOKA" w Koszalinie, diecezjalne duszpasterstwo młodzieży.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama