Nowy numer 25/2021 Archiwum

Biały weekend dla małych Malgaszy

Szczecineckie hospicjum zaprasza dzieci i młodzież na badania profilaktyczne wad postawy. Wpływy z akcji wesprą edukację dzieci z Madagaskaru.

Biały weekend w Hospicjum im. św. Franciszka z Asyżu ma pomóc dzieciom, zarówno polskim, jak i malgaskim. Te pierwsze zaproszone są w drugi weekend września na profesjonalne badanie wad postawy, z wykorzystaniem podoskopu oraz skoliometru. Natomiast dzieci z Madagaskaru, podopieczni misjonarzy ze Zgromadzenia Księży Werbistów, otrzymają wsparcie edukacji z pieniędzy, których zrzekają się za wykonane badania szczecineccy lekarze, pielęgniarki i rehabilitanci. Także rodzice małych pacjentów będą mogli złożyć na ten cel dobrowolną ofiarę, a być może zechcą wziąć w adopcję serca malgaskiego ucznia.

Inspiratorem akcji jest ks. Marek Kowalewski, proboszcz parafii pw. św. Franciszka z Asyżu, przy której od dwóch lat działa szczecineckie hospicjum. Kapłan zareagował na prośbę podaną w lipcowym wydaniu „Wiadomości” TVP o wsparcie trzech ośrodków misyjnych w Afryce. Trochę trwało, zanim dotarł do misjonarzy z jednego z nich – Madagaskaru. Kiedy podzielił się tą troską z lekarzem szczecineckiego hospicjum dr. Janem Morzyckim, ten zaproponował charytatywny biały weekend z przeznaczeniem właśnie na ten cel.

Najpierw ryż

O wsparcie edukacji Malgaszy zwrócił się do szczecinecczan ks. Zdzisław Grad, który od 1992 r. posługuje na zwanym Czerwoną Wyspą Madagaskarze. Jak przekonuje werbista, ich sytuacja jest wyjątkowo trudna. To brak warunków do kształcenia, niemożność zapewnienia posiłku, nie mówiąc o pieniądzach na materiały dydaktyczne, nawet tak podstawowe, jak zeszyt czy długopis. Ten deficyt pozbawia dzieci szansy na normalne funkcjonowanie w przyszłości. „Jako misjonarze tworzymy skromne szkółki misyjne, gdzie przynajmniej zachowana jest podstawowa dyscyplina” – informuje ks. Grad w korespondencji do ks. Kowalewskiego. Jak dodaje, misyjne szkoły katolickie cieszą się uznaniem i budują dobry wizerunek Kościoła. „Od kilkunastu lat wraz ze stowarzyszeniem obejmuję pomocą około 2 tys. dzieci. Wspomagamy je modlitwą i ofiarą. Nie jest to kompletna pomoc, raczej ofiara na mundurek szkolny, zeszyty, długopisy, inne pomoce. Często, w zależności od rodzaju szkoły – prywatnej czy państwowej, cała suma idzie na pokrycie czesnego. Albo już tylko na ryż lub leki”.

Księdza Kowalewskiego porusza los mieszkańców Czarnego Lądu, dużo gorszy niż w Europie, bo prócz koronawirusa są tam jeszcze trzy epidemie: ebola, HIV i wynikający z COVID-19 głód. To właśnie koronawirus tę trudną sytuację zaostrzył. Jak wyjaśnia ks. Grad, setki tysięcy ludzi są pozbawione pracy, a co za tym idzie – pieniędzy na edukację. Ich podstawową potrzebą jest przeżyć i przetrwać epidemię. –  A sytuacja się pogarsza. Do wielu rodzin powoli wkracza głód – mówi jako inicjator akcji „Kubek ryżu za złotówkę”. – Na miarę możliwości chcę być przedłużeniem dobrych polskich serc, niosąc pomoc i współczucie.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama