Nowy numer 44/2020 Archiwum

Po co droga, która nie prowadzi do kościoła?

Od lat wierni z parafii w Bińczu wędrują na odpust do Wyczech na piechotę. W tym roku pielgrzymował z nimi biskup, który pobłogosławił przykościelną Golgotę – świadectwo wiary niedużej wsi.

Wrześniowa pielgrzymka z kościoła parafialnego do Wyczech, będących filią parafii, na odpust to już tradycja, która na dobre wpisała się w kalendarz wspólnoty. Tegoroczna dawała dodatkowe powody do radości. Razem z pielgrzymami w kilkukilometrową trasę wyruszył bp Krzysztof Zadarko, zaś na miejscu czekała na wszystkich niespodzianka.

Pielgrzymi zgromadzili się najpierw wokół górującego nad polami nowego krzyża. – To niezwykle ważny znak w naszym życiu osobistym i społecznym. Zwłaszcza dzisiaj, gdy widzimy, jak bywa traktowany. Od tej pory będzie dla was jeszcze jednym znakiem orientacyjnym: w tej miejscowości krzyż nie jest tylko dodatkiem, ale niezmiernie ważnym znakiem pokazującym w Kogo wierzymy, co dla nas jest najważniejsze – mówił bp Zadarko, błogosławiąc Golgotę ustawioną przez mieszkańców Wyczech przy świątyni.

Jeszcze nie tak dawno miejscowy kościół był budynkiem mieszkalnym. – Kto by pomyślał, że tutaj, gdzie dawniej było gospodarstwo, zamieszka Jezus w tabernakulum? Pomyślał śp. ks. Leon Guss, pomyślał następny proboszcz ks. Marian Kopeć. Dzięki ich staraniom i z pomocą wielu parafian, obecnych i już nieobecnych, ten dom stał się kościołem. Tak bardzo tutaj potrzebnym. To dzieło kontynuował mój poprzednik, śp. ks. Mirosław Ruszkowski. Każdy ma jakiś wkład w piękno tej świątyni, a teraz także tego, co dzieje się wokół niej – cieszy się ks. Igor Mackiw, proboszcz parafii w Bińczu, do których należą Wyczechy.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama