Nowy numer 42/2020 Archiwum

Najpierw wyparłam wszystko

W Kołobrzegu zabrzmiało epitafium rockowe oparte na poezji zesłańców na Sybir.

Koncert pt. „Noc narasta od wschodu” w wykonaniu Norberta „Smoły” Smolińskiego, lidera zespołu Contra Mundum, zabrzmiał 16 września w RCK w Kołobrzegu. Poezja Beaty Obertyńskiej, Zdzisława Broncla i Anny Rudawcowej skłoniła artystę do skomponowania muzyki, która stałaby się tłem dla obrazów tułaczki i wygnania Polaków przez władze radzieckie w lutym i kwietniu 1940 roku.

– Zależało mi, żeby muzyka opowiedziała tamten świat: mroczny, wietrzny. W rytmice słychać nieustanny turkot kół pociągu – „Smoła” wyjaśnia arkana kompozycji. – Słychać sowieckie rozkazy na stacji, szczekające psy, płynące rzeki i mroźny buran wiejący między utworami. Słychać otwierające się cele i wrony, które kraczą nad tym wszystkim.

Epicką opowieść dopełniły zdjęcia deportacji, polskich rodzin i bohaterów narodowych, a uzupełniła je narracja Haliny Łabonarskiej na podstawie pamiętników Beaty Obertyńskiej.

Wokaliście, jak na wszystkich koncertach, towarzyszyła szturmówka po ojcu. To dla niego symbol wartości patriotycznych, jakie wyniósł z rodzinnego domu. Jak mówi, jest wrażliwcem, którego porusza polska historia i patriotyczna pieśń.

– Kiedy razem z producentem pracowaliśmy w studiu nad tą płytą, zdarzało nam się płakać nad utworami. Tak weszliśmy w ten temat, że wręcz jechaliśmy tymi bydlęcymi wagonami – wspomina N. Smoliński. – Mamy świadomość, że ten koncert jest naszym obowiązkiem, ukłonem wdzięczności za poświęcenie i ofiarę naszych przodków, jakie złożyli dla ojczyzny na obcej, złowrogiej ziemi – podsumował lider Contra Mundum.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama