Nowy numer 49/2020 Archiwum

Kościół musi być otwarty

Kto by przypuszczał, że taką scenę będzie można zobaczyć we wrześniu, a nie w Wielki Czwartek? Na szczęście koronawirus wszystkiego w Kościele nie zmienił.

Msza Krzyżma zainaugurowała także drugą sesję synodalną. W tym kontekście biskup rozszerzył w homilii refleksję o kapłaństwie na misję kapłańską całego ludu Bożego.

– Jesteśmy w trakcie synodu, stając razem jako Kościół – kapłani święceń i kapłański lud Boży. Chcemy być Kościołem, który jest otwarty, ale przede wszystkim otwarty na głos Boga. Chcemy być Kościołem, który czyta znaki czasu, ale który zachowuje czułość Ewangelii wobec tych, którzy są poza nią, którzy jej nie znają, którzy ją odrzucają, którym z nami po drodze tylko trochę – powiedział biskup.

Nawiązując do symboliki olejów, które zostały pobłogosławione podczas Mszy Krzyżma, biskup zwrócił uwagę na potrzebę jedności, która jest niezbędna, aby Kościół skutecznie głosił w świecie Ewangelię.

– Te oleje zostaną stąd rozwiezione do wszystkich parafii. To tutaj jest początek sakramentów w naszej diecezji. Ta świątynia jest zwornikiem. Zbiera nas, tworzy wspólnotę, niezależnie od odległości, czy trudności, jakie przeżywamy. To jest wspólnota, czyli pokorne przyjęcie wspólnej drogi, pokonanie odradzającego się w nas „ja”, „ja sądzę”. Z tego zwrotu chce się dziś uczynić ostateczny i jedyny argument. Nie możemy z Kościoła utworzyć wspólnoty nawet przez „my” według tego programu. Nie chodzi też bowiem o „my sądzimy”. To Kościół tworzony jest przez Ducha Pana. My tu jesteśmy, by tworzyć „my”, jako wspólnotę otwartą na światło Ducha; wspólnotę gotową przyjmować Jego tchnienie, gotową dać swoje życie, by inni też Go poznali, wspólnotę namaszczoną, w Chrystusie, w Duchu Świętym – mówił biskup w katedrze.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama