Nowy numer 49/2020 Archiwum

Zwierzyniec św. Franciszka

W szczecineckiej parafii, której patronuje święty z Asyżu, bracia mniejsi są naturalnym otoczeniem.

Na terenie przyległym do kościoła na obrzeżach Szczecinka znalazło się miejsce dla czworonogów. To Zwierzyniec – otwarte dla wszystkich małe zoo, w którym obok skansenu maszyn rolniczych swoje zagrody i woliery mają: kuc, osioł, owce, kozy, pawie, gęsi, kury, kaczki, gołębie i króliki, a w oczku wodnym żyją ryby.

– Mamy tu zwierzęta, które wciąż można zobaczyć w polskich gospodarstwach. Chcemy pokazać dzieciom, jak wygląda paw, jak owca, i że kurczak to nie tylko produkt leżący w lodówce sklepowej – wyjaśnia ks. Marek Kowalewski, proboszcz parafii. Jak dodaje, sam oporządza zwierzęta. – To nie jest ciężka praca – mówi z uśmiechem. – Kiedy robi się to, co się lubi, i jeszcze otrzymuje wyrazy wdzięczności, to jest to sama przyjemność. Bo zwierzęta czekają na mnie, przybiegają, reagują na mój głos.

I na dowód woła: – Kary, Filip! – a kuc i osioł wybiegają z pawilonu i pędzą do gospodarza, licząc na pogłaskanie po pysku.

– Jednak na pierwszym miejscu stawiam zawsze człowieka – podkreśla zdecydowanie ks. Kowalewski. – Zwierzę, owszem, jest ważne, ale ono ma swoje miejsce. Pieska, kotka można lubić, ale kocha się człowieka.

Taką wizję ks. Kowalewski realizuje na terenie swojej parafii. Jej centrum jest świątynia, a najważniejszym miejscem działań człowieka – hospicjum im. św. Franciszka z Asyżu, do którego od ponad dwóch lat przyjmowani są pacjenci w stanie terminalnym.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama