Na obrazku są m.in. ulubiony napój, miejscowy przysmak, oazowa foska, skrzatuskie sanktuarium i jego Pismo Święte w futrzanej okładce. Również logo zaprojektowane dla oazy: „Bóg włącza życie”. No i hot-dogi. – To atrybuty brata Sebastiana. Na drugiej stronie są jego teksty – oazowiczka Małgosia Podgórska objaśnia pamiątkowy obrazek, jaki przygotowali na ziemskie pożegnanie swojego duszpasterza. – Każda rozmowa telefoniczna zaczynała się od: „Ślicznie dziś wyglądasz”. Pytał często: „Jaki jest twój Pan Bóg?”. Zadawał nam ważne pytania. Wiedział, gdzie szpilę wsadzić, ale robił to z miłością. Jak wszystko – dodaje.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








