Nowy numer 2/2021 Archiwum

Jamneńczycy aktywni online

W pandemii nie zawiesili grup biblijnych i eucharystycznych. Przeciwnie – inicjują kolejne. W koszalińskiej parafii ruszają katechezy rodzinne.

Miały się odbywać na żywo, ale obostrzenia sanitarne popsuły szyki wiernym kościoła pw. Matki Teresy z Kalkuty w Koszalinie i filialnego kościółka w Jamnie. Do nowego cyklu przystąpili więc za pośrednictwem komunikatora internetowego. Godzinne spotkanie zgromadziło przy monitorach parafian w sobotni wieczór 21 listopada na rozmowach o swoim doświadczeniu życia z Bogiem i w Kościele, o Ewangelii z najbliższej niedzieli i na modlitwie. – Nasi parafianie potrzebują takiego miejsca, gdzie mogliby dzielić się swoją wiarą i tym, w jaki sposób w czasie epidemii udaje się im ją praktykować – mówi pomysłodawca katechez rodzinnych ks. Grzegorz Grabowski, wikariusz parafii.

W katechezach uczestniczy wraz z mężem Iwona Adamiak. Wcześniej nieraz szukała odpowiedzi na pytania związane z wiarą w Boga czy Kościołem, ale, jak mówi, nie wszystko da się znaleźć w książkach. Potrzebny jest drugi człowiek, który towarzyszy i rozwiewa wątpliwości. – Jestem takim poszukiwaczem ścieżki do Boga – mówi mieszkanka podkoszalińskiego Łabusza. – Liczę, że dzięki tym katechezom uda mi się uporządkować moją wiedzę i że to się przełoży na spojrzenie na różne sprawy w życiu codziennym.

Spotkania biblijne

Zanim ruszyły katechezy rodzinne, w parafii sprawdziły się spotkania biblijne dla dorosłych i eucharystyczne dla dzieci. Obydwie formy są kontynuowane w sposób zdalny.

W piątki o godz. 20 spotyka się online grupa biblijna. Tworzą ją nie tylko parafianie, ale też miłośnicy Biblii z innych miejscowości, znani ks. Grzegorzowi z poprzedniej parafii w Wieleniu oraz z pielgrzymek do Skrzatusza. – Dzięki temu, że łączymy się zdalnie, możemy tworzyć taką szerszą społeczność. I to nie tylko w ramach diecezji. Ostatnio dołączył do nas kapłan z USA i mieliśmy okazję zobaczyć, jak różnie w naszych krajach podchodzimy do spraw związanych z Kościołem. To było ubogacające – mówi ks. Grabowski.

Jak przyznaje, forma online ogranicza możliwości, jednak podtrzymuje więzi. – Jako kapłani chcemy znać parafian nie tylko z widywania ich w ławce na niedzielnej Mszy św. Staramy się ich poznawać i to się udaje. Czasem wiemy o nich wręcz bardzo dużo, oczywiście na tyle, na ile chcą się odkrywać przed nami, także w tych wspólnotach. To nam ułatwia bliższą, serdeczną relację.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama