Nowy numer 24/2021 Archiwum

Nasze czasy pilnie potrzebują wynagradzania za grzechy

Strażnicy honorowi Serc Jezusa i Maryi świętują 63-lecie istnienia w trzcianeckiej parafii. I zapraszają do wstępowania w ich szeregi.

Straż Honorowa Najświętszego Serca Pana Jezusa i Niepokalanego Serca Maryi działająca w saletyńskiej parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Trzciance 22 listopada świętowała 63-lecie istnienia. To arcybractwo powstało we Francji jako odpowiedź ludzi gotowych do wynagradzania Najświętszym Sercom za wszelkie zniewagi, bluźnierstwa, zło na świecie.

Trzcianeccy strażnicy czuwają sercem przy Sercu Jezusa podczas zwykłych, codziennych czynności w obranej przez siebie jednej godzinie każdego dnia. W każdy pierwszy piątek i pierwszą sobotę miesiąca uczestniczą we Mszy św. oraz prowadzą adorację przed Najświętszym Sakramentem. Ważnym elementem charyzmatu jest częsty udział w Eucharystii i przyjmowanie Komunii Świętej. – Należymy do Jezusa i Maryi i Ich Sercom chcemy służyć najlepiej, jak potrafimy – mówi zelator Piotr Starosta. – Widząc potrzebę wynagradzania za grzechy świata w naszych czasach, chcemy wzrastać w gorliwości.

Jak dodaje, przez długi czas trzcianecka grupa promieniowała na sąsiednie parafie, lecz ostatnie lata były trudne. – Grupa topniała z różnych powodów. Obecny rok to jednak pewien przełom. Trzy osoby zgłosiły swoje pragnienie bycia nowymi członkami bractwa – cieszy się zelator.

Liczy, że wezwanie płynące z sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa w Paray-le-Monial pociągnie więcej osób i zaprasza do wstępowania w szeregi Straży Honorowej wszystkich chętnych. – Widzimy, że nasze czasy bardzo pilnie potrzebują wynagradzania za grzechy. Zło rozprzestrzenia się coraz bardziej. Aby to zatrzymać, potrzeba więcej ludzi chętnych do ofiarowania swoich modlitw, postu, pracy, wolnego czasu – przekonuje P. Starosta.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama