Nowy numer 3/2021 Archiwum

Powrót do kraju dziadków

Kolejna rodzina repatriantów znalazła nowy dom w mieście nad Radwią i Parsętą. W trzypokojowym, wyremontowanym i w pełni wyposażonym mieszkaniu na piętrze kamienicy w centrum miasta zamieszkało młode małżeństwo z dwójką małych dzieci.

Pani Ksenia w drzwiach wita gości polskim „Dzień dobry”. To na razie właściwie wszystko, co potrafi powiedzieć w języku dziadków, ale sporo rozumie. – Nasza babcia przekazywała nam polskie tradycje i język. Z czasem słowa się jednak zniekształcały, wylatywały z głowy. Najlepiej po polsku znała modlitwy, bo kiedy wywozili ich do Kazachstanu, udało się zabrać modlitewniki. Tam był najczystszy polski język – opowiada Nadia Ostrowska, cioteczna siostra pani Kseni, która od czterech lat mieszka w Koszalinie.

Bydlęcymi wagonami w nieznane

Dziadkowie Kseni Wasilew i Nadii Ostrowskiej byli dziećmi, gdy zostali zesłani z rodzicami do Kazachstanu. W 1936 roku z wówczas polskiego Żytomierza ruszyli bydlęcymi wagonami w długą drogę w nieznane. Wypędzono ich z domów, nie pozwalając zabrać właściwie niczego. Wielu ze współpasażerów nie przeżyło tej podróży. Ci, którzy mieli szczęście, osiedlili się w powstałej na bazie przesiedleńców wsi Oktiabr, dziś noszącej nazwę Nura.

Wśród wielu pasażerów tamtego pociągu byli i dziadkowie nowej mieszkanki Karlina. Choć Kazachowie pomagali mówiącym niezrozumiałym dla nich językiem przybyszom, Polakom żyło się bardzo trudno. – Długo nie mogli się przyznawać do tego, kim są. W dokumentach nie można było podawać narodowości. Byli prześladowani. To kraj muzułmański, więc zbierali się po kryjomu w domach, żeby się modlić. Dopiero w 1956 roku, po 20 latach, mogli starać się o wpisanie do dokumentów narodowości polskiej – pani Nadia opowiada rodzinną historię, bez problemów posługując się językiem polskim. Szlifowała go jeszcze, studiując w Poznaniu. – Do Koszalina przyjechała niemal cała nasza rodzina. Teraz będziemy mieć Ksenię niedaleko, w Karlinie. Żałuję jedynie, że dziadkowie nie dożyli tej chwili – dodaje kobieta.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama