Nowy numer 25/2021 Archiwum

Miejsce pełne tajemnic

Remont południowo-wschodniej kaplicy darłowskiego kościoła Mariackiego ujawnił ciekawe znaleziska. Dzięki nim może uda się dowiedzieć więcej o historii świątyni.

Prace konserwatorskie ujawniły relikty ściennych malowideł i inskrypcji. Pod otynkowaniem znaleziono też m.in. zacheuszki, czyli krzyże konsekracyjne. Malowane płytki z czerwonymi krzyżami zaskoczyły zarówno darłowskich franciszkanów, jak i prowadzących prace. – Zwykle zacheuszki odnajdujemy w dużych, konsekrowanych kościołach. Tymczasem tutaj znajdują się w tak niewielkim pomieszczeniu, podpowiadając nam, że kaplica mogła mieć jakieś szczególne przeznaczenie – mówi o. Wiesław Przybysz, proboszcz parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Darłowie.

Zacheuszki pod tynkami

W remontowanym pomieszczeniu franciszkanie zaplanowali stworzenie kaplicy całodziennej adoracji Najświętszego Sakramentu. – Zupełnie nie spodziewaliśmy się, że tu może się kryć coś takiego. Wszystko przykryte było grubymi warstwami tynku. Dopiero kiedy ruszyły prace, zaczęło się coś pojawiać – przyznaje franciszkanin. Część znaków jest już odtworzona, kilka kolejnych odnalazło dopiero czujne konserwatorskie oko. – Ten jest dziewiąty – mówi Magda Caban, pokazując najnowsze odkrycie. – Ale jest też ślad dziesiątego i prawdopodobnie wiemy, gdzie jest jedenasty. Mamy nadzieję, że ten ostatni, dwunasty, też się znajdzie – dodaje konserwator zabytków prowadząca prace w darłowskiej świątyni.

Znaki dedykacyjne, nazywane od biblijnego Zacheusza, wykonywano na ścianach świątyni w miejscach jej namaszczenia w trakcie liturgii konsekracji kościoła. Obrzęd nakazywał biskupowi kreślenie krzyży świętym olejem w dwunastu (rzadziej czterech) miejscach. W przypadku kościołów tynkowanych krzyże apostolskie najczęściej malowano. Mogły one również przybierać formę rytu, płyt lub drewnianych czy metalowych krzyży. Sposób malowania zacheuszków nie był ściśle określony, jednak w okresie średniowiecza bardzo powszechna była prosta forma krzyża opisanego okręgiem. Niekiedy, jak w Darłowie, w obrębie jednej świątyni znajdują się zacheuszki pochodzące z różnych okresów. Najczęściej jest to związane z rozbudową lub odnową (odbudową) kościoła i ponowną jego konsekracją. Co ciekawe, w remontowanej kaplicy zacheuszków jest więcej niż 12. – Nad nami znajduje się pomieszczenie, które oryginalnie było częścią kaplicy. Prawdopodobnie po pożarze obniżono sklepienia, żeby zmniejszyć koszty remontu. Ale na tym wyższym poziomie znaleźliśmy także 5 zacheuszków – mówi M. Caban.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama