Nowy numer 9/2021 Archiwum

W kamieniu, sercu, życiu

Pamięci alumna, wykładowcy i rektora – wyryto w marmurze. Tablicą w pierwszą rocznicę tragicznej śmierci upamiętniono ks. dr. Wojciecha Wójtowicza.

Brewiarz, z zakładką na 13 stycznia, świadectwa i dyplomy, stuła, wyczytany niemal do cna „Dzienniczek” s. Faustyny, zapiski i szkice kazań, jakby prosto z biurka, czarna teczka. Fotografie przywołujące serdeczne wspomnienia. I księga, w której rok temu diecezjanie zapisywali swój smutek z powodu tej niespodziewanej śmierci.

Ale nie tylko gablotką i zdjęciami społeczność seminaryjna przywołała pamięć o ks. Wojciechu Wójtowiczu. Na ścianie korytarza, który przemierzał niezliczoną ilość razy, powieszono marmurową tablicę. – Upamiętnienie w kamieniu ma sens tylko wtedy, gdy upamiętni się go jeszcze w sercu i w życiu. Ksiądz Wojciech zajmował wyjątkowe miejsce w naszych sercach, więc serce nam o nim przez ten rok przypominało, wiele razy pytaliśmy, co by zrobił, co by powiedział, jak by się zachował. Ale to, co kołacze się w sercu, nie może być tylko przelotnym uczuciem – podkreślał ks. dr Jarosław Kwiecień, rektor koszalińskiego seminarium. – Musimy go nieść dalej tak, jak nieśli go na ramionach rok temu klerycy. Nieść modlitwą, ale również zachować to, co nam zostawił. Zachować ks. Wojtka w życiu to uznać łaskę, jaką był dla tego domu i jego mieszkańców. Bez czynienia legendy, bez kanonizowania, bo to nie nasze zadanie, ale trzeba uznać, że jego obecność była darem nieba dla tej wspólnoty, dla nas wszystkich. I naśladować – dodał.

Tablica opatrzona została fragmentem z Listu do Hebrajczyków: „Pamiętajcie o swych przełożonych, którzy głosili wam słowo Boże, i rozpamiętując koniec ich życia, naśladujcie ich wiarę!”.

Z powodu obostrzeń związanych z pandemią w skromnej uroczystości uczestniczyli jedynie mieszkańcy seminarium oraz – za pośrednictwem internetu – najbliższa rodzina ks. Wojciecha.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama