Nowy numer 24/2021 Archiwum

Żył charyzmatem nadziei

– My przez cmentarze idziemy w marszu życia – powiedział bp Krzysztof Włodarczyk, rozpoczynając liturgię pogrzebową w Złocieńcu.

Ksiądz Zbigniew Węsierski, przełożony domu zakonnego zmartwychwstańców w Złocieńcu, zmarł 9 stycznia. Mszę św. pogrzebową 13 stycznia w kościele pw. Wniebowzięcia NMP w Złocieńcu razem z biskupem koncelebrowali kapłani z dekanatu drawskiego oraz księża zmartwychwstańcy z całej Polski. Był wśród nich także ks. Krzysztof Swół, prowincjał z Krakowa.

Rozpoczynając liturgię pogrzebową, bp Krzysztof Włodarczyk powiedział: – Gromadzimy się na modlitwie w kontekście, po ludzku, smutnym. Fundamentem naszej modlitwy jest jednak obietnica Jezusa Chrystusa, który powiedział: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem, kto wierzy we Mnie, choćby i umarł, żyć będzie”. Jesteśmy wyznawcami Boga żywego, dlatego przez cmentarze idziemy w marszu życia. Jako pielgrzymi w drodze, poprzez odejście naszego brata, doświadczamy tajemnicy śmierci. To, co możemy zrobić, to złożyć Bogu ofiarę Eucharystii, ufnie wołając, aby ks. Zbigniew zajął przygotowane dla niego miejsce w niebie.

Śmierć nie musi zwyciężyć

Homilię podczas Eucharystii wygłosił ks. Henryk Rojek, zmartwychwstaniec, przyjaciel zmarłego.

Kaznodzieja zwrócił uwagę na, jak to określił, charyzmat zmartwychwstańców. – Chociaż śmierć jest nieunikniona, to nie do niej należy ostatnie słowo. Jest nadzieja zmartwychwstania, wieczności i chwały. To jest właśnie charyzmat zmartwychwstańców – charyzmat nadziei – powiedział.

Analogicznie, jak stwierdził, można o tym charyzmacie mówić także w kontekście życia i śmierci rozumianych głębiej. – Każde życie jest darem Boga ofiarowanym człowiekowi za darmo. Każda osoba w tym czasie dokonuje wyborów pomiędzy tym, co prowadzi do wieczności, a tym, co prowadzi do śmierci rozumianej duchowo. Człowiek wierzący wie, że tylko Bóg może zaspokoić wszystkie jego pragnienia i ofiarować mu życie w pełni. Pociąga nas zło, ale nie do grzechu należy ostatnie słowo, ponieważ mamy nadzieję miłosierdzia, przebaczenia i duchowej odnowy – mówił ks. Rojek.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama