Nowy numer 9/2021 Archiwum

Mamy z pomocą hospicjum dziecięcemu

Choć trwa jeszcze karnawał, mieszkanki parafii w Bruskowie Wielkim już myślą o wielkopostnych przygotowaniach, zapraszając do udziału w charytatywnej zbiórce.

Potrzeby są ogromne i właściwie nigdy się nie kończą. Przydadzą się środki higieny, kosmetyki, pieluchy, a także zabawki i ubrania. Wszystko to zbierają mieszkanki parafii w Bruskowie Wielkim, żeby wspomóc działalność gdyńskiego hospicjum dziecięcego. Grupę można wspierać także datkami pieniężnymi, bo zaradne bruskowianki postarały się o rabaty w aptekach i supermarketach, w których zaopatrują się w potrzebne dla placówki rzeczy.

- Zaczęło się od spontanicznego odruchu przed Bożym Narodzeniem. Pomyślałyśmy, że nasze dzieci są zdrowe, mamy za co Panu Bogu dziękować, więc dobrze byłoby podzielić się z tymi, którym jest dużo trudniej. Wybór padł na hospicjum dziecięce. A kiedy zaczęłyśmy się zagłębiać w temat, dopiero zobaczyłyśmy, jak bardzo pomoc jest potrzebna. Nie spodziewałyśmy się, że hospicjum ma tak wielkie potrzeby, że musi prosić nawet o igły, środki odkażające czy bandaże - mówi Ewa Kramek, jedna z młodych mam, które zainicjowały akcję.

Pierwsza, szybka akcja, na którą miały niespełna dwa tygodnie, zakończyła się zaskakującym dla nich sukcesem. Dzięki zebranym wśród mieszkańców datkom zrobiły zakupy na ponad 3 tys. zł, z którymi pojechały do Gdyni.

- Skoro był taki odzew, pomyślałyśmy, że warto to powtórzyć na nieco szersza skalę przed Wielkanocą. Zbieramy więc nie tylko pieniądze, ale też kosmetyki dla maluszków, pieluchy, środki higieny, chemię gospodarczą, rękawiczki jednorazowe, zabawki w dobrym stanie i niezniszczone ubrania - tłumaczy pani Ewa.

Wszystko to można przynosić na plebanię.

- Mam bardzo wrażliwych parafian, są wyczuleni na tych, którzy potrzebują pomocy. Czy to w akcji Rodzina rodzinie, czy włączając się w zbiórki na chore dzieci, czy wspomagając słupskie klaryski, albo tak, jak teraz, kierując się odruchem serca, żeby pomóc placówce w potrzebie – podsumowuje Władysław Kitajgrodzki, proboszcz wspólnoty w Bruskowie Wielkim, który bez wahania przyłączył się do akcji swoich parafianek.

Zbiórka, która właśnie się rozpoczyna, trwać będzie przez cały Wielki Post. Przed świętami Wielkiej Nocy parafianki z Bruskowa Wielkiego zawiozą prezenty do gdyńskiego hospicjum dla dzieci i młodzieży.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama