GN 23/2021 Archiwum

Modlitwa o jedność

Nie tak licznie i uroczyście, jak w poprzednich latach, ale nie mniej żarliwie chrześcijanie różnych obrządków wznosili się ponad podziały konfesyjne, by prosić Boga o pojednanie.

Wspólna modlitwa słowami starożytnego hymnu na Świętej Górze Polanowskiej to już w diecezji tradycja obchodów Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan. Nie przerwały jej ani pandemia, ani wyjątkowo niesprzyjająca aura.

Nie wszystkim udało się dotrzeć do franciszkańskiej pustelni, niektórzy pokonywali sporą część drogi na piechotę. – Jak się okazuje ekumenizm wymaga nie lada wysiłku – przyznaje ze śmiechem Anna Juszczak, która jechała aż z Gościna, żeby razem z trzema synami zaśpiewać Akatyst dla jedności chrześcijan. – Ekumenizm jest dla mnie ważny. Staram się o niego właśnie przez modlitwę, a nie poważne konferencje czy rozprawy naukowe, których nie zrozumiem. Akatyst jest mi szczególnie bliski przez moją pierwszą miłość do tradycji wschodniej i ogromnej tęsknoty za tym „prawym płucem” Kościoła. Dlatego nie mogło nas tu nie być – przyznaje.

– To miejsce powstawało właśnie z takim zamysłem, żeby łączyć, choćby okolicznych mieszkańców, którzy przecież przywieźli tu różne tradycje – mówi o. Janusz Jędryszek, który co roku zaprasza, by o wstawiennictwo i pomoc w pokonywaniu podziałów między wyznawcami Chrystusa prosić Jego Matkę, czczoną na Świętej Górze w tytule Bramy Niebios.

Jak zauważa gospodarz pustelni, w Tygodniu Modlitw o Jedność Chrześcijan nie sposób nie spojrzeć na Kościół prześladowany. – Papież mówi o ekumenizmie krwi, o chrześcijanach, którzy dają świadectwo wiary, ginąc. Męczennicy wyprzedzają wszystkie nasze troski o zjednoczenie. Oni nie giną dlatego, że są katolikami czy protestantami, ale dlatego, że są chrześcijanami – dodaje franciszkanin. Dlatego ekumeniczne wezwanie do jedności zakończyła modlitwa przy chaczkarze upamiętniającym rzeź Ormian, który stoi na Świętej Górze Polanowskiej. A po modlitwie jeszcze długo z pustelni niósł się śpiew kolęd w kilku językach.

Zjednoczeni przy Słowie

W obchodzoną przez rzymskich katolików Niedzielę Słowa Bożego na ekumenicznej modlitwie w świdwińskim kościele św. Michała Archanioła zgromadzili się wierni różnych tradycji chrześcijańskich. O tym, co jednoczy, przypominał wystrój świdwińskiego kościoła. – To nie dekoracja, a źródło życia i naszego postępowania – mówi ks. Rafał Figiel, wskazując na reprinty pierwszych polskich wydań Pisma Świętego wyeksponowane przed ołtarzem. −

Pismo Święte nas jednoczy, nawet jeśli nie wszystkie księgi wspólnie uważamy za natchnione. Słowo Boże głosimy i to ta część nabożeństwa, która jest wspólna. A zachętą do szukania tej jedności może być ekumeniczny przekład Biblii – zauważa wikariusz parafii św. Michała Archanioła, który na ekumeniczne nabożeństwo zaprosił pastorów i wiernych z protestanckich zborów.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama