Nowy numer 38/2021 Archiwum

Co słychać na Seminaryjnej?

O obchodach jubileuszu i perspektywach na przyszłość mówi ks. dr Jarosław Kwiecień, rektor.

Ks. Wojciech Parfianowicz: Patrząc na 40 lat, które minęły, i obserwując to, co dzieje się dziś, np. jeśli chodzi o liczbę powołań, trzeba zapytać, co dalej z koszalińskim seminarium?

Ks. Jarosław Kwiecień: Nie gaśnie w nas pragnienie przygotowywania kandydatów do kapłaństwa dla diecezji w diecezji. Na razie nie ma żadnej precyzyjnej alternatywy dla tej formuły. Oczywiście zadajemy sobie uczciwie pytanie, czy nie można by robić tego inaczej, adekwatniej do obecnych czasów.

Niektórzy pytają, po co nam tak wielkie i pustawe seminarium. Może lepiej je rozwiązać, a kleryków wysłać do innej diecezji?

Wielu nie uświadamia sobie różnicy między seminarium jako budynkiem przy ul. Seminaryjnej a wspólnotą formacyjną. Seminarium jako wspólnota, mimo że nie jest liczna, jest żywa, ma się dobrze, jest zakorzeniona w diecezji i dobrze, aby w niej pozostała, co nie znaczy, że koniecznie w tych murach.

Jednak sam budynek to też kawał historii tej diecezji.

Jest on w tym momencie u szczytu swojego rozkwitu. Zapewnia podstawowe i nie tylko wyposażenie. Nie można zapomnieć także o walorach emocjonalnym i duchowym tego miejsca. Te mury były świadkami modlitw, rozterek i walk wielu osób, które podejmowały tu życiowe decyzje. To jest w pewnym sensie pomnik, relikwia dla wielu ludzi, kapłanów, a dla diecezji zaplecze logistyczne.

Świętowanie jubileuszu m.in. ze względu na pandemię jest skromne.

Jest ciche także dlatego, że ciche, ze względu na małą liczebność, jest ostatnimi laty działanie naszego seminarium. Korzystamy więc z jubileuszu, aby powiedzieć wszystkim, że istniejemy, że wciąż przychodzą tu młodzi ludzie, którzy w tym coraz bardziej szalonym świecie chcą być kapłanami. Spełniamy swoje zadania. Jesteśmy świadomi, że w diecezji bardzo wielu ludziom, kapłanom i świeckim, zależy na naszym istnieniu, że zawdzięczamy im codzienną modlitwę i wsparcie materialne. Chcemy więc przy okazji tego jubileuszu podziękować, najpierw Panu Bogu, a potem ludziom, dzięki którym wciąż istniejemy. Nie zamierzamy rezygnować i składać broni, tylko dalej wypełniać swoje zadania, dopóki Pan Bóg będzie powoływać ludzi z tej diecezji do kapłaństwa, a ufam, że zawsze tak będzie. wojciech.parfianowicz@gosc.pl

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama