Nowy numer 37/2021 Archiwum

Znak ufności, znak nadziei

Pusta biała ściana czarneńskiego kościoła aż się prosiła, by powiesić na niej obraz. Parafianie wymarzyli sobie, że będzie to wizerunek objawiony św. Faustynie. Ich pragnienie wreszcie się ziściło.

Od dłuższego czasu w sercach i głowach parafian z Czarnego rodziło się przekonanie, że w ich kościele powinien się znaleźć obraz „Jezu, ufam Tobie”. Najpierw rozmawiali o tym między sobą, potem z proboszczem. – Ale rozmawiać można bez końca. Potrzeba, żeby ktoś się za to zabrał i przeprowadził sprawę – przyznaje Mariusz Birosz, jeden z realizatorów zamierzenia, ze śmiechem wskazując na szefa parafialnej Caritas Jana Kóskę. Ten przyznaje, że ma do Miłosierdzia Bożego szczególne nabożeństwo. Po lekturze „Dzienniczka” s. Faustyny nieraz zdarza mu się westchnąć w trudnych sprawach: „Jezu, ufam Tobie”. Do Miłosierdzia Bożego często się ucieka także w problemach codziennych. – Raz zdarzyło się, że w pracy była awaria. Jadąc, westchnąłem do Jezusa Miłosiernego. Przyjechałem na miejsce i już wiedziałem, co trzeba zrobić – opowiada. – Wiara i miłość to podstawa. Bez nich niczego się nie zbuduje – dodaje.

Talent i wiara

Pierwszy pomysł dotyczył obrazu drukowanego. Panu Janowi zależało jednak, żeby wizerunek został namalowany przez malarza. I to nie pierwszego lepszego. Pojechał do Bogusława Onsowicza, znanego i cenionego artysty, autora ikon i obrazów sakralnych spod Karpacza. – To niesamowite, ale się udało. Choć zwykle na obraz u niego trzeba czekać około roku, tak długa jest kolejka chętnych, nasze zamówienie udało się zrealizować niemal od razu – cieszy się pan Janek. Mariusz nie ma wątpliwości, że Pan Bóg błogosławił ich przedsięwzięciu. – Jest w tym opatrzność Boża, że Janek trafił na tego właśnie malarza. Zachwyciła nas jego historia. Pan Bogusław nie uczył się malarstwa. Odkrył to powołanie jako dorosły człowiek, po trzydziestce i to w wyjątkowym miejscu. Po ślubie wraz z żoną pojechali na Jasną Górę. I tam, podczas modlitwy, poczuł, że wie, co powinien robić. Wrócił do domu i namalował pierwszy obraz: Jezusa Miłosiernego – opowiada o malarzu, którego ikony i sakralne obrazy można znaleźć na całym świecie.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama