Nowy numer 31/2021 Archiwum

Chcemy wynagrodzić dzieciom ich trudy

Ponad stu obcokrajowców – rodziny ze swoimi pociechami – wzięło udział w integracyjnym spotkaniu w Koszalinie.

Byli to głównie Ukraińcy, którzy jako podopieczni Caritas korzystają z usług Centrum Wsparcia Integracji (CWI) w Koszalinie. Okazją do spotkania były obchody Dnia Dziecka. Planowaną na sto osób imprezę plenerową organizatorzy powiększyli o kolejne 50 miejsc, gdyż tylu było chętnych. Dotarcie na opłotki miasta ułatwiły kursy autobusów, które dowoziły 12 czerwca kolejne grupy na tereny rekreacyjne wokół Centrum Edukacyjno-Formacyjnego. Pogoda dopisała, na uczestników czekały grill, konkursy sprawnościowe, dmuchany zamek, a na najsprawniejszych wartościowe nagrody – trzy tablety.

480 beneficjentów

Pod opieką CWI działającego od września 2020 r., wspierającego cudzoziemców w sprawach prawnych, dotyczących stałego pobytu, zatrudnienia, komunikacji w języku polskim, jest 480 osób. W większości to obywatele Ukrainy, którzy dotąd nie mieli okazji spotkać się w dużym gronie – z powodu pandemii kilka zaplanowanych większych spotkań się nie odbyło.

– Przez te kilka miesięcy udało nam się bardzo dużo zrobić. Zaplanowaliśmy dotarcie do 500 obcokrajowców w dwa lata, a po ośmiu miesiącach już niemal wypełniliśmy to zadanie – wylicza Grzegorz Czerpak, doradca integracyjny CWI. – Ludzie widzą, że nasza pomoc jest realna, wracają do nas po kilka razy z różnymi sprawami. Dzielą się z nami swoimi problemami, a my staramy się je rozwiązać.

Lidia Kozińska z CWI zauważa, że jednym z głównych problemów obcokrajowców jest słaba integracja ich potomstwa z polskimi rówieśnikami. Na to składają się trudności wynikające z pandemii: zajęcia zdalne, brak spotkań z rówieśnikami. – Z nieznajomości języka wynika psychiczna izolacja dzieci. Przeżywają szok: jednego dnia uczą się w ojczyźnie, a niedługo potem sadzane są w ławce w polskiej szkole – mówi pani Lidia. Temu stara się zaradzić Caritas, organizując dodatkowe kursy polszczyzny dla dzieci. To wolontaryjna działalność nauczycieli, poza programem statutowym Centrum.

– Dzieci obcokrajowców są podwójnie skrzywdzone, bo z powodu pandemii siedziały niemal rok w domu, podobnie jak nasze polskie dzieci, ale też nie miały w tym czasie znajomych i możliwości kontaktu poza lekcjami z rówieśnikami. To osłabiło ich psychikę. Organizując Dzień Dziecka chcieliśmy chociaż w małym stopniu im to wynagrodzić.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama