Nowy numer 38/2021 Archiwum

Święty recykling

Czy może ksiądz poświęcić…? – to pytanie dotyczy różnych przedmiotów, które ludzie przynoszą do zakrystii. Ksiądz bierze kropidło i odmawia przewidzianą modlitwę. Po jakimś czasie pojawia się problem. Jak go rozwiązać?

Akcja „Szacunek dla świętości”, zorganizowana w parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Szczecinku, trwała kilka tygodni. Proboszcz zachęcił mieszkańców, aby przynosili do parafii nieużywane już dewocjonalia. – Niestety, rzeczy przeznaczone do kultu w ramach pobożności prywatnej czasami lądują na śmietniku. Zgłaszały się do nas osoby, które znajdowały tam np. obrazy z Panem Jezusem czy Matką Bożą – mówi ks. Radosław Suchorab, proboszcz.

Akcja miała więc na celu uświadomienie ludziom znaczenia rzeczy pobłogosławionych. Był jednak jeszcze inny cel. – Zależało nam też, aby niektóre z tych przedmiotów mogły otrzymać drugie życie. Dlatego przez pierwsze dwa tygodnie można było nie tylko przynosić swoje rzeczy, ale także zabrać te, które mogłyby się jeszcze komuś przydać. Zdarzało się, że ktoś przynosił rzeczy zupełnie nowe, np. różańce kupione w Ziemi Świętej – relacjonuje duszpasterz. – Były osoby, która bardzo czekały na to, co ludzie przyniosą. Na przykład ktoś czekał na figurkę, którą chciał potem umieścić w swoim ogrodzie. Niektóre przedmioty nadawały się do odnowienia i dalszego używania – dodaje ks. Suchorab. – Zaskoczyło mnie ogromne zainteresowanie tematem. Cieszę się, że wiele z przyniesionych rzeczy otrzymało drugie życie – podsumowuje akcję szczecinecki proboszcz.

Wszystkie rzeczy, które nie nadają się już do użytku, zostaną zakopane przy plebanii lub spalone. Akcja za jakiś czas zostanie powtórzona.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama