Nowy numer 38/2021 Archiwum

Opadają z nas łuski, pękają nasze mury

W Koszalinie odbywa się druga tura rekolekcji dla małżeństw według programu "Na miłość i życie".

Organizatorem rekolekcji jest Fundacja Bogu Bliskie oraz Wspólnota Sióstr Uczennic Krzyża. W sześciodniowej sesji, kończącej się 30 lipca, a realizowanej w murach WSD w Koszalinie, bierze udział 16 małżeństw (w poprzedniej – 15). W większości to członkowie wspólnot katolickich, którym towarzyszą siostry i kapłani, a wszyscy zbierają doświadczenie, jak przeprowadzać podobne spotkania w swoich środowiskach. Niektórzy taką formację mają już za sobą – obecnie w diecezji jest 9 par trenerskich programu "Na miłość i życie".

Każdy dzień porusza jeden temat dotyczący rodziny: idealistycznej wizji małżeństwa, różnic między kobietą i mężczyzną, daru z siebie zamiast roszczeń, czasu dla współmałżonka, komunikacji wzajemnej, seksualności. Prowadzony przez kapłana wykład podjęty jest następnie w formie warsztatowej przez parę trenerską, a ostatecznie przez samych małżonków w ramach tzw. dialogu małżeńskiego. – Każdy temat prowokuje do konkretnego kroku. To wszystko razem konfrontuje ich ze sobą i integruje ich wspólne życie, prowadząc do jedności małżeńskiej – mówi ks. Piotr Wieteska, diecezjalny duszpasterz rodzin. Jak zauważa, owoce rekolekcji są ogromne. – Każde małżeństwo powinno takie rekolekcje odbyć.

W programie rekolekcji są Eucharystia, adoracja, Różaniec, czas na modlitwę osobistą. Kołobrzeżanie Ewelina i Adam Kościelni podkreślają, że bez łaski Bożej proces przemiany byłby trudniejszy, a może skazany na porażkę. – Zanurzenie w Bogu pomaga w pracy nad sobą, szczególnie gdy chodzi o to, na co nie mamy wpływu. Bóg zaprasza, byśmy to Jemu oddawali, przychodzi z uzdrowieniem – mówi pani Ewelina. – Tutaj zbliżamy się do siebie, małymi krokami, ale tak mocnymi, że opadają z nas nasze łuski, pękają nasze mury.

Trenerzy par Karolina i Michał Szwiec przyznają, że dialog małżeński (a niektóre pary podjęły go po raz pierwszy w życiu) bywa bolesny. – Ludzie najpierw odkrywają, że jest w nich coś do zmiany, przeżywają to, chodzą z tym cały dzień, pracują z problemem – mówi pani Karolina, która wraz z mężem, podobnie jak kapłani i siostry zakonne, służy w takich sytuacjach radą. – Rewolucją bywa zrozumienie, że należy zacząć zmianę nie od współmałżonka, ale od siebie.

Michał Szwiec podkreśla, że na rekolekcjach dopiero rozpoczyna się długi proces zmiany. Program "Na miłość i życie" małżonkowie kontynuują bowiem po powrocie do swoich domów, gdzie wracają z pakietem zadań złożonych w kopertach: początkowo na każdy z sześciu najbliższych dni, następnie na każdy z sześciu tygodni, wreszcie na każdy z sześciu miesięcy. Łącznie więc praca małżonków trwa 9 miesięcy.

Program rekolekcji "Na miłość i życie" będzie realizowany także w ciągu roku w formule cotygodniowych spotkań w Koszalinie i Skrzatuszu. Więcej informacji na stronie Fundacji Bogu Bliskie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama