Nowy numer 38/2021 Archiwum

Skarb na krętych dróżkach

Żeby odkryć zalety pielgrzymowania jakubowego, nie trzeba przemierzać setek kilometrów. Na Camino wystarczy choćby sobotnie przedpołudnie.

W drogę wybrało się kilkunastu pątników. Na Świętej Górze Polanowskiej, skąd wyruszyli, otrzymali okolicznościowe przypinki, obrazki z modlitwą do św. Jakuba oraz pielgrzymie paszporty – a w nich trzy pamiątkowe pieczątki dokumentujące pątnicze kilometry: w pustelni na szczycie góry, w kościele w Garbnie i w samej Karsince, która stanowiła cel pobożnej wędrówki.

To pomysł na promocję Pomorskiej Drogi Świętego Jakuba, która przechodzi przez naszą diecezję, oraz zaproszenie do wyjścia na szlak. – Choćby na jeden dzień, nawet na kilkanaście kilometrów – przekonuje z zapałem Elżbieta Rosiak, wielka fanka pomorskiego Camino i inicjatorka przejścia z Góry Polanowskiej do Karsinki.

Niewielka wieś to jeden z przystanków na Pomorskiej Drodze św. Jakuba wiodącej od Kretyngi na Litwie do Rostoku w Niemczech i dalej – do grobu apostoła w Hiszpanii. W ubiegłym roku przy polnej drodze prowadzącej do Karsinki stanęła duża drewniana figura św. Jakuba – dar caminowiczów. Jej ustawienie dało impuls do zaproszenia na coroczną, kilkunastokilometrową wędrówkę. Bo wielowiekową tradycję pielgrzymowania do grobu Jakuba Apostoła można podtrzymywać, nie oddalając się zbytnio od domu.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama