Nowy Numer 41/2021 Archiwum

Europejski Korpus Solidarności

Białorusinka, Niemka i Słowenka włączyły się na rok w działania wolontariackie diecezjalnej Caritas.

W sierpniu ruszył w diecezji projekt Europejskiego Korpusu Solidarności. W tym celu do Caritas naszej diecezji przyjechały wolontariuszki z organizacji wolontariackich z zagranicy – Živa ze Słowenii, Lucia z Niemiec i Diana z Białorusi. Przez najbliższy rok będą wspierać działania Centrum Wolontariatu Caritas, Dom Samotnej Matki i Centrum Kryzysowe dla Kobiet i Kobiet z Dziećmi. Udział w projekcie daje młodym wolontariuszkom możliwość rozwoju i zdobycia doświadczenia w pracy z potrzebującymi. Będą próbowały swych sił, m.in. prowadząc zajęcia dla matek i dzieci, ucząc imigrantów języka angielskiego, organizując spotkania, festyny i inne wydarzenia.

Plany na rok

– Przyjmując wolontariuszy z zagranicy, jednocześnie nawiązujemy kontakty z organizacjami, które ich wydelegowały. To oznacza regularny kontakt, wymianę informacji i doświadczeń – mówi Katarzyna Grudniewska z Centrum Wolontariatu Caritas w Koszalinie. – Co więcej, zwiększa to szansę, że i nasi wolontariusze, zarówno młodzi, jak i starsi, będą zaproszeni do działań w innych krajach. – Zaprosiliśmy wolontariuszki, by poznały specyfikę pracy w naszej diecezji, a także podzieliły się swoim doświadczeniem wolontariatu w innych krajach. W najbliższym czasie taką okazją będą spotkania dla opiekunów szkolnych kół Caritas – dodaje K. Grudniewska. Jesienią Caritas planuje cykl spotkań, m.in. w swojej centrali w Koszalinie, przygotowany przez wolontariuszki z zagranicy. Odbędą się warsztaty kulinarne, kulturalne i integracyjne. – Mamy nadzieję, że to się spodoba i przyjmie jako regularny projekt. Jeśli chodzi o spotkania językowe, liczymy na zainteresowanie studentów politechniki czy w ogóle uczniów szkół – wyjaśnia K. Grudniewska. – W ten sposób mogłoby powstać miejsce interesujących spotkań, w którym rozmawia się w różnych językach. Być może ktoś z uczestników zainteresuje się przy okazji wolontariatem Caritas i zechce włączyć się w nasze akcje.

Idealna mieszanka

Jak zapewnia Diana, Białorusinka znająca w pewnym stopniu język polski, pierwsze tygodnie pracy w Koszalinie spełniły jej oczekiwania. – Pracuję w biurze w Centrum Wolontariatu i są to zadania, do których przygotowywałam się na studiach – mówi. Dianie podoba się w Polsce, a zaskakują ją... urzędnicy. – Nie spodziewałam się tego, że będę przyjmowana w urzędach z taką uprzejmością i sympatią – mówi. Białorusinka liczy, że przez najbliższy rok nie tylko pozna polską kulturę, język i w ogóle specyfikę życia w kraju, ale też sama będzie mogła młodym Polakom zaproponować coś interesującego w ramach działań związanych z projektem Korpusu Solidarności. Lucia z Niemiec studiowała psychologię i pracowała z ludźmi w trudnej sytuacji, więc projekt Europejskiego Korpusu Solidarności był dla niej cennym wyzwaniem. Cieszy się, że wybrała Polskę jako miejsce jego realizacji. – Od pierwszej interakcji z polskimi koordynatorkami czułam, że jestem w dobrych rękach: dobra organizacja, ludzie bardzo mili, pełni szacunku. Polacy są bardzo gościnni i przyjaźni, od razu poczułam się tu jak w domu. Uwielbiam też pierogi – stwierdza Niemka. Przyznaje, że każdego ranka nie może doczekać się pracy. – Pierwsze tygodnie nie mogły być lepsze. Wszyscy nas wspierają i pomagają nam dostosować się do nowej sytuacji. Z drugiej strony ufa się nam i powierza ciekawe zadania, mamy więc przestrzeń do własnych projektów i pomysłów. To idealne połączenie – cieszy się.

Słowenka Živa wybrała spośród wielu innych projektów Europejskiego Korpusu Solidarności koszaliński, ponieważ oba ośrodki zaproponowane jako miejsce jego realizacji, czyli Dom Samotnej Matki i Centrum Kryzysowe dla Kobiet, działają w wielkiej sprawie. – A poza tym uwielbiam mieszkać blisko morza i jeść pyszne pierogi – dodaje. Najciekawszym odkryciem Živy jest to, że języki słoweński i polski mają tak wiele podobnych słów, więc ona bardzo dużo rozumie. Braki zaś uzupełnia na kursie językowym. To wszystko sprawia, że Živa nabrała w Polsce większej pewności siebie. – Jestem tu dopiero od miesiąca, a już poznałam tylu fajnych ludzi, pracowałam w różnych ciekawych sytuacjach. Polska jest bardzo fajnym miejscem, wszyscy ludzie są mili, mam same dobre doświadczenia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama