Już po raz drugi do pacjentów placówki trafiły wydziergane przez nią ciepłe skarpety. − Zrobiłam 18 par, bo tylu jest podopiecznych. Wykonanie jednej pary zajęło mi trzy dni. Już w zeszłym roku podarowałam mieszkańcom skarpetki. Będę je robić, dopóki starczy mi sił – zapewnia pani Janeczka.
Dziękujemy, że z nami jesteś
Masz subskrypcję? zaloguj się
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI
«
‹
1
›
»








