Nowy numer 47/2021 Archiwum

Miejsce na towarzyszenie

W koszalińskiej parafii pomoc otrzymali rodzice po stracie dziecka.

W kameralnym gronie odbyło się 16 października w domu parafialnym kościoła pw. św. Józefa Rzemieślnika w Koszalinie spotkanie dla rodziców po stracie dziecka. Swoim doświadczeniem –  zarówno utraty dziecka przedwcześnie narodzonego, jak również pracy z rodzicami, którzy mieli podobne doświadczenie – podzieliła się z uczestnikami Agnieszka Wodzyńska z fundacji Donum Vitae ze Szczecina.

Według niej zwłaszcza pierwszy kontakt z rodzicami po stracie wymaga od prowadzących dużego wyczucia, ponieważ matkom i ojcom nierzadko brakuje przekonania, że jest im ono potrzebne. – Najważniejsze jest dać im poczucie, że są rozumiani i że również nam jest przykro z powodu ich cierpienia – wyjaśnia A. Wodzyńska. – Jednak już sam fakt, że przyszli po poradę, jest pierwszym krokiem do uzdrowienia.

Zaparz kawę

Magdalena Orłowska, jedna z organizatorek spotkania, przyznaje, że trudno znaleźć odpowiednie słowa w spotkaniu z rodzicami po stracie, zwłaszcza gdy samemu nie miało się takich doświadczeń. Czasem lepsza jest cisza.

– Jest większa obawa, że powiemy trzy słowa za dużo, a przecież oni przeżywają stratę tu i teraz, bez względu na to, czy stracili dziecko w 8. czy 36. tygodniu ciąży – wyjaśnia A. Wodzyńska. – Nie bójmy się więc ciszy, bo wbrew pozorom to często jest kojące, nie bójmy się przyznać, że brakuje nam słów. Podajmy chusteczkę, zaproponujmy kawę, nie zmieniajmy tematu, gdy ktoś się otworzy, bo być może mówienie o tym jest dla niego formą autoterapii. Tu jest miejsce na odczuwanie emocji, towarzyszenie w smutku, we łzach.

Ważne jest informowanie rodziców po stracie o ich prawach, zwłaszcza do godnego pochówku potomka, choć nie zawsze można w tej kwestii liczyć na personel medyczny. Wyjaśnienia wymagają ponadto sprawy duchowe. – Jako rodzice w takiej sytuacji mamy prawo powiedzieć Panu Bogu, że się z tym, co się zdarzyło, nie zgadzamy, możemy to nawet Mu szczerze wykrzyczeć. (...) Aby przyszła łaska uzdrowienia, potrzebne są otwartość i oczyszczenie – przekonuje pracownica fundacji.

Doświadczenie Donum Vitae pokazuje, że terapia nieosadzona na łasce Bożej niekiedy nie wystarcza, że osieroceni rodzice wyczuwają brak istotnego elementu procesu uzdrowienia, który znajdują dopiero w terapii opartej na chrześcijańskim systemie wartości. Szczere współdziałanie obojga rodziców to szansa zbliżenia się małżonków.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama